Ostatnie wątki

Statystyki
  • Postów na forum:214.408
  • Wątków na forum:12.723
  • Użytkownicy:1.940
  • Najnowszy użytkownik:ExVillos


Napisane przez: Roxsana74
02-03-2015, 00:48
Forum: Magia i rytuały
- Odpowiedzi (7)

Kochani ,nie wiedzialam w jakim temacie umiescic historie ktora chcialabym opisac wybralam tutaj w Magii.To taka zagadka ktora tapi mnie przez cale zycie i nie potrafie tego w zaden sposob wytlumaczyc .Majac jakies 18 czy 19 lat mialam powazny problem poniwaz obawialam sie zasypiac ,przyczyna takiego stanu było to ze zaraz po zapadnieciu w sen mialam niesamowicie realne ,wyraznie rzeczywiste wrazenie ze w jakis sposob opuszczam swoje cialo .Trudno mi okreslic jak nazwac TO co to cialo opuscilo ...ale wiem jedno ta materia czuje i widzi ...I czulam dokladnie jak unosze sie do gory i widzialam na dodatek siebie spiaca ,towarzyszyl temu niesamowity lek ze przeciez spadne i zrobie sobie krzywde ...nie wiem nawet jak to opisac i wyrazic to co wtedy doswiadczalam ...Z poczatku myslalam ze to jakis zly sen moze jest i tyle ale taka sytuacja powtarzala sie wielokrotnie nasilajac moj lek jeszcze bardziej ,do tego stopnia ze ja wprost staralam sie na sile nie zasypiac ...Od tamtych chwil minelo juz wiele lat i w pozniejszym czasie nigdy sie juz nie powtorzyla ale dla mnie jest to dalej tajemnica ...Moze ktos posiada wiedze i mogly cos na ten temat powiedziec a moze ktos mial podobne przezycia ...prosze o kontakt ...pozdrawiam

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Czarodziejka
01-03-2015, 23:13
Forum: Tarot-pytania i praktyczne porady
- Odpowiedzi (4)

Dawno mnie tu nie było! Różnie się w życiu zdarza, ale mam nadzieję teraz bywać częściej Uśmiech

Chciałam Was zapytać (nie udało mi się wyszperać na forum takiego tematu, jeśli jednak jest, to przepraszam), co sądzicie o stawianiu kart na temat spraw, o których już wiemy, jak się potoczyły - w celu nauki. Np. wiem, co się wydarzyło wczoraj, ale stawiam karty na to wydarzenie i staram się je odczytać w rozkładzie. Czy myślicie, że taki sposób bliższego zapoznawania się z kartami jest skutecznym i dobrym ćwiczeniem? Robicie tak czasem?

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Krystyna
28-02-2015, 21:10
Forum: Litoterapia
- Odpowiedzi (3)

   
   
   
Pektolit (Yuksporyt)
Minerał z gromady krzemianów.
Należy do grupy minerałów rzadkich.
Nazwa pochodzi od gr. pektos = złożony i lithos = kamień, skała.
Zazwyczaj tworzy kryształy (często pseudojednoskośne) o pokroju słupkowym, pręcikowym, igiełkowym.
Czasami tworzy zbliźniaczenia.
Występuje w skupieniach zbitych, nerkowatych, groniastych, włóknistych o budowie promienistej.
Jest kruchy, półprzezroczysty, czasami kryształy wykazują efekt kociego oka.

Miejsca występowania:
USA - Bergen Hill (Tunnel), New Jersey (piękne, białe i bezbarwne kryształy, osiągają wielkość kilku cm), Kalifornia, Arkansas (kryształy różowe), Alaska (niebieskozielone kryształy – tzw. „Żad Pektolitowy”),
Kanada – rejon Ontario, Quebec (wspaniale wykształcone, niebieskozielone i białe kryształy),
Dominikana (niebieskie i ciemnoniebieskie kryształy – tzw. Larimar),
Włochy,
Szwecja (kryształy przypominają Azbest),
Czechy, Wielka Brytania, Rosja, Maroko, RPA, Grenlandia.
W Polsce został stwierdzony w okolicach Bielska-Białej (Beskidy) i w Jordanowie k. Sobótki (Dolny Śląsk).

Zastosowanie
ma znaczenie naukowe,
jest cennym kamieniem kolekcjonerskim,
czasami stosowany jako kamień jubilerski (nadaje się mu formę kaboszonów, czasami szlifuje fasetkowo).
źródło

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Krystyna
28-02-2015, 20:02
Forum: Litoterapia
- Odpowiedzi (2)

   
   
Papagoite
Papagoit to rzadki krzemian miedzi z kopalni w Arizonie w USA. 
Znajduje się tylko w jednej kopalni w Arizonie, w kopalni New Cornelia, w dystrykcie Ajo w okręgu Pima. 
Jedyną inną światową lokalizacją jest Mesyna, Transvaal, Afryka Południowa. 
Kopalnia Arizona jest rodzajem typu. 
Papagoit jest jednym z niewielu czteroczłonowych krzemianów pierścieniowych. 
Krzemiany te mają cztery tetraedraty krzemianowe połączone w pierścień tworzący zniekształcony kwadratowy element strukturalny. 
Papagoit został nazwany plemieniem Indian Papago w Arizonie. 
Tworzy się jako minerał wtórny na powierzchniach poślizgowych i żyłach w zmienionych granodiorytach.

Został odkryty w 1960 roku w Ajo, Arizona , USA, Republika Południowej Afryki
Kolor jest ciemnoniebieski w kryształach i jaśniejszy niebieski w masywnych żyłach.

Mineralna emituje delikatną  i uspokajającą  energię, przydatne do oczyszczania i otwarcie czakry gardła i trzeciego oka.
Z miłością i jasnością przynosząc gładkość werbalizacji tego, co jest w umyśle
Papagoite promuje optymistyczne i szerokie perspektywy  w poglądach 
Może być używany do uwolnienia starannie powstrzymane zahamowań, przekształcenie tych ograniczeń do wyrażenia radości 
Używane w medytacji, Papagoite mogą pomagać w osiągnięciu stanu skrajnego piękna i radości 
źródło
źródło
źródło
https://www.youtube.com/watch?v=FbzLPpg7vhM

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: slawek_88
28-02-2015, 16:38
Forum: Rozkłady kart Tarota
- Odpowiedzi (19)

Wiele osób próbuje rozkład 12 domów, jednak nie wie od czego zacząć, jak to ugryźć. Tłumacząc ten wspaniały rozkład mojej bratanicy postanowiłem podzielić się nim i tu  Rotfl

Jest to dobry układ na sam początek wróżby, gdyż nie wymaga zadawania pytania a porusza zarazem wiele wątków, które potem osoba której wróżymy może pociągnąć dalej zadając już konkretne pytanie  Hura

No to zacznijmy od tego jak rozłożyć karty. Układamy je w sposób przedstawiony na rysunku, od karty 1 w kierunku odwrotnym do ruchów wskazówek zegara. Każdej przypisany jest konkretny astrologiczny dom, który odpowiada za konkretny aspekt naszego życia.

[Obrazek: MpxVAy6.png]
1-Baran, 2-Byk, 3-Bliźnięta, 4-Rak, 5-Lew, 6-Panna, 7-Waga, 8-Skorpion, 9-Strzelec, 10-Koziorożec, 11-Wodnik, 12-Ryby.

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: poranna_cisza
27-02-2015, 21:15
Forum: Talie kart – opisy, zdjęcia, dyskusje
- Odpowiedzi (22)


[Obrazek: Ud3Okns.jpg]

[Obrazek: lHED8JP.jpg]

Witam wszystkich  Buźki
Wlasnie dostalam druga z trzech zakupionych talii, jest to Tarot Mucha - od nazwiska artysty Alfonsa Muchy..karty sa w klimacie secesyjnym, w pieknych, pastelowych kolorach, w wiekszosci pokrywaja sie z klasycznym RW..

Jedna dziwna sytuacja wydarzyla sie dzisiaj w zwiazku z tymi kartami..
..otoz ja nigdy nie obracam kart, uwazam, ze jest wystarczajaco duzo kart o przeslaniu negatywnym lub jako ostrzezenie, by nie musiec tego robic..jednak dzisiaj, przy tasowaniu tych wlasnie kart Muchy jakos tak niefortunnie wymieszalam dwie kupki kart, ze zostaly wieszane w talie obrucone..zauwazylam to, lecz blo juz za pozno, by je odwrocic..i tak zostaly..sprawdzilam, czy karty te chca byc wlasnie w takiej pozycji, wiec wyciagnelam jedna z zapytaniem - czy bedzie sie nam przyjaznie pracowalo..i wyszla Krolowa mieczy odwrocona wlasnie..wiec nic z surowego, bezuczuciowego nastawienia a wrecz przeciwnie - bedzie miedzy nami przyjazn..i tak je zostawilam..
..teraz bede siedziec i myslec nad znaczeniem kart w odroconej pozycji, i mi troche dluzej zejdzie.. Rotfl

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Krystyna
27-02-2015, 14:36
Forum: Litoterapia
- Odpowiedzi (32)

[Obrazek: %D1%81%D0%B0%D0%BF%D1%84%D0%B8%D1%80%20%...%D0%BD.jpg]
Słynne rubiny
Rubiny dużych rozmiarów i jednocześnie wysokiej jakości są niezwykle rzadkie – te o których czyta się w starożytnej literaturze okazywały się być czerwonymi spinelami, jak uznawane do 1851 roku za rubiny spinele:
Ruby Timur/Rubin Timuraznajdujący się w łańcuchu królów Anglii.
tutaj opisany
Black Prince's Ruby/Rubin Czarnego Księcia o wadze 170 kt.
tutaj opisany
źródło

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Katarinek
27-02-2015, 12:40
Forum: Inne działy ezoteryki
- Odpowiedzi (26)

Witajcie ciepłoUśmiech

Postanowiłam założyć wątek o zapachach, ponieważ nie widziałam takiego, a myślę, że to ciekawy i fajny temat Oczko
Ludzie kiedyś bardziej polegali na swoim nosie, ale podczas ewolucji ten zmysł został „zepchnięty” na dalszy plan. W dzisiejszych czasach ten zmysł jest niedoceniany, a szkoda! Dzięki niemu kobiety potrafią rozpoznać potencjalnego dobrego przyszłego ojca dla swoich dzieci,a mężczyźni dobrą partnerkę, można wyczuć także emocje drugiej osoby, ale zapachy mogą nas również motywować np. w sklepie zapach pysznego pieczywa będzie wpływał na większą chęć zakupów (psychologia sprzedaży już się tym zajęła^^).
Zapachy również mogą wpływać na nasz nastrój, psychikę, a także wspomnienia. Ja z moich doświadczeń miałam kilka przypadków kiedy jakiś zapach wpłynął na wspomnienia chwili czy jakichś czasów.
No i ostatnia kwestia, ja to jest u Was z perfumami? Lubicie je, używacie, a jeśli tak to jakich? Podobno to jakie lubimy perfumy jest w dużej mierze uwarunkowane od naszych wspomnień z dzieciństwa, osób jakie nas otaczały, chwil + od naszej osobowości. No, ale właśnie czy eteryczna blondynka jeśli użyje mocnych i ciężkich perfum będzie postrzegana za bardziej pewną siebie czy może będzie to widoczne "przebranie"? Jak myślicie?

Jeszcze jedna kwestia jest moim zdaniem ciekawa, a mianowicie aromaterapia, którą tak naprawdę każdy może we własnym zakresie stosować np. nakładając balsam do ciała albo paląc świeczki o określonym zapachu.

Jakie są Wasze spostrzeżenia na ten temat? zapraszam do dyskusji : Kwiatek

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Hyacynt
26-02-2015, 23:12
Forum: Astrologia
- Brak odpowiedzi

Tym razem podjalem sie analizy horoskopu horarnego na podstawie warsztatu nr. 63:

http://dobrytarot.pl/viewtopic.php?f=106&t=14499

Chcialbym przyblizyc Wam proces analizy tego warsztatu poprzez horoskop horarny oraz sposob w jaki mozna sprobowac rozszyfrowac ten horoskop. Otoz pytanie Beaty z warsztatu nr. 63 brzmialo nastepujaco:

Cytat:"W pewnym okresie mojego życia - dokładnie w ciągu jednego roku,wydarzyły się 4 rzeczy, które zupełnie odmieniły moje życie...Chciałabym abyście:

1. Określili kiedy to się stało, z największą dokładnością, ile miałam wtedy lat lub który to był rok (dla ułatwienia powiem ze był to wiek dorosły a obecnie mam 35lat)
2. Co się dokładnie wydarzyło, prosiłabym o 4 dokładne typy - nie wiecej, bo zrobi się zbyt dużo zamieszania "

Horoskop powstal w dniu Jowisza i godzinie Merkurego.Spojrzmy zatem na ten horoskop i ustalmy czy pytanie jest radykalne ? (tzn. czy horoskopowo ma ono sens ?). Wschodzi Skorpion na ASC, a wiec rok wielkich zmian (Skorpion w Tarocie to odpowiednik karty Smierci).Widzimy tez ze oba swiatla (Slonce i Ksiezyc) sa tuz po nowiu w domu IV - zatem wiele rzeczy nowych sie dzialo w tym roku, oraz konczyly sie rzeczy stare i zaczynaly nowe - dom IV to dom konca i poczatku wszystkich zdarzen zyciowych...
Zatem mamy tutaj na pewno podkreslone nastepujace domy w tym horoskopie :

1. Dom III - Slonce i Merkury
2. Dom IV - Neptun i Ksiezyc
3. Dom V - Wenus, Mars, wezel ksiezycowy oraz Uran. ( Koniunkcja Marsa i Wenus tuz przed szczytem d. V uwazana jest juz za obecnosc w d. V - w zaleznosci od system domow jest ona na granicy d. IV i V)

Rozpatrzmy po kolei wszystkie te domy i na pewno znajdziemy odpowiedz na pytania Beaty w tychze domach.

1. Wladca ASC jest Mars w domu V w koniunkcji z Wenus na szczycie domu V. Mars w horoskopie kobiety to mezczyzna , koniunkcja Marsa z Wenus oznacza malzenstwo, a poniewaz wspolwladca tego domu jest Jowisz, almutenem jest Wenus - (szczyt domu jest w Rybach) , ktory przebywa na szczycie horoskopu w d. IX - zatem mozna domyslac sie ze malzenstwo odbylo sie w Polsce przed wyjazdem za granice. - MALZENSTWO

2. Wladca domu IX jest Ksiezyc w d. IV , zatem wladca wyjazdow zagranicznych jest w domu rodzinnym (IV) - zatem poznanie sie obojga nastapilo w Polsce , a pozniej nastapil wyjazd za granice. Poza tym Ksiezyc to sa emocje pytajacego , wiec d. IV podkreslony przez Ksiezyc oznacza , ze ten dom jest szczegolnie wazny w tym pytaniu. - WYJAZD ZA GRANICE

3. Dom V to dom dzieci wlasnych. Jesli koniunkcja Mars Wenus jest aspektowana poltorakwadratura przez wspolwladce domu (Wenus jako almuten oraz Jowisz jako wspolwladca) i jest ona w ostatnim stopniu Ryb , wtedy mozna rowniez wywnioskowac ze nastapilo rowniez poczecie dziecka (Mars jest wladca ASC i jednoczesnie aspektuje wspolwladce d. V w koniunkcji z Wenus - akt milosci spelnionej). Ksiezyc i poczatek nowiu w d. IV oznacza poczatek macierzynstwa. - POCZECIE DZIECKA.

4.Dom IV to rowniez dom ojca w astrologii horarnej. Almutenem d. IV jest Wenus, ktora rowniez wlada d. 11 (tj. osmy dom ojca od czwartego radixu). Slonce jest na szczycie d. IV , okresla ono cialo ojca , ale jest i Neptun w koniunkcji ze Sloncem tamze. Neptun w Rybach w swoim domicylu ma silne wskazania na smierc ojca w czasie snu. Patrz opis warsztatu nr. 50 o sadzeniu smierci z horoskopow. - SMIERC OJCA.

Jesli chodzi o czas to najprosciej jest wywnioskowac jak daleko od ASC znajduje sie now swiatel. Koniunkcja swiatel (now) nastapil pod koniec domu III. Zatem mozna wywnioskowac ze minely ok. 3 lata od daty postu kiedy te zdarzenia mialy miejsce. (Kazdy dom to ok 1 rok od ASC lub inaczej, jesli goroje Jowisz , tzn. ze w 12-to letnim cyklu obiegu Jowisza mijaja 3 lata od jego gorowania bo wtedy byl trygon do ASC a nie kwadratura Jowisza jak w dzisiejszym horoskopie). Post zostal napisany w r. 2015 , zatem 3 lata wstecz daje nam rok 2012. Inny rodzaj przyblizenia to uscislenie aspektu Ksiezyca do ASC , ktoremu brakuje ok 2,5 stopnia do dokladnosci. Zatem przyjmujac ok 2,5 roku wstecz od poczatku roku 2015 daje w przyblizeniu rok 2012-2013.Rzecz ostatnia to uklad "miski z raczka" calego horoskopu gdzie raczka jest Jowisz w d. IX gorojacy w tym horoskopie. Rok wielkiego szczescia i wielkich zmian w zyciu Beaty.

Uśmiech

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Luks
24-02-2015, 20:01
Forum: Warsztaty z Tarotem
- Odpowiedzi (25)

Witajcie,

Ostatnio męczyła mnie pewna przykra sprawa. Oto pytania:
Kogo dotyczyła bezpośrednio? - Mnie dotyczyło tylko pośrednio.
Co takiego się działo i w jaki sposób się objawiało?
Dlaczego było męczące?

Zachęcam do licznego udziału.
Owocnych wróżb!

Warsztat potrwa do niedzieli.

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: MARINA
24-02-2015, 19:14
Forum: Duchy-opowieści i porady
- Odpowiedzi (64)

Witam
Chciałabym z wami podzielic sie historia , która przydazyła mi się kiedy mieszkalam w Anglii...przez tydzien mieszkałam w mieszkaniu, ktore bylo nawiedzone...Juz wczesniej mieszkałam tam w kilku innych domach i nic sie nie działo(a jadac do uk słyszłam historei , ze tam w domach lubi straszyc).A w tamtym sie zadziało, i to konkretnie...Pierwsza noc,podczas snu czuje,że cos lezy na mnie, głośno dyszy i tak jakby próbuje mnie gwalcic Stres Próbowałam to"cos"strącic z siebie,potem zaczełam sie modlic do ojca Pio i to cos z wyrazna niechecia zsunnelo sie ze mnie...byłam zlana potem, włosy mi chyba dęba staneły...zaczełam sie modlic do ojca Pio, ale ze byłam zmeczona bardzo pracą, usnaełam mimo strachu znowu(zaczynajac sobie wmawiac , ze to byl tylko koszmarny sen)Jednak znowu sytuacja powtorzyla się, tyle ze tym razem byłam przez owoa postac duszona...Kiedy rano pszlam do kuchi zrobic sobie kawe, bylam rozbita i nie wiedzialam czy to byl sen czy jawa.Kiedy do kuchni wszedl wspolokator domu, ktory wynajal pokoj takze poprzedniego dnia i byla to takze jego pierwsza noc w tym domu, mowie do niego-jak sie spało?ale widze po minie, ze jakis niezbyt zadowolony byl, wiec palnełam" tu chyba straszy" on spojrzal na mnie i mowi-mnie cos w nocy atakowało, probowalo dusic...włosy staneły mi dęba ....no bo juz teraz wiedzialam, ze wcale mi sie nie snilo...ze to nie byl wymysl mojej wyobrazni skoro on mial takie same przezycia jak ja!!(oprocz gwałtu) OczkoTego dnia dowiedzielismy sie, ze w mieszkaniu bylo kiedys mordestwo.ale co jak, kto byl ofiara, nikt dokladnie nie wiedzial.Ja wiedzialm, ze musze wiac z tego mieszkania.I tak-zadzownilam do kolzeanki czy moge sie do niej na jakis czas przeniesc, zgodzila sie-wiec poszlam sie szybko pakowac.Zniosłam walizki na dół, potem weszlam do pokoju jeszce zeby sprawdzic czy wszytsko zabrane, drzwi byly uchylone, ja sprawdzalam szafki.Potem chciałam wyjsc-nie moge otworzyc drzwi!!Zaczełam wrzeszczec na cały dom, zeby ktos mi pomogl, przybiegl ten chlopak, z ktorym rozmawialam w kuchni, no i probuje drzwi otworzyc i tez nic...i mowi do mnie: "ON cie pewnie nie chce wypuscic",na te słowa usiadłam a łozku bo bylam bliska omdlenia i zaczełam sie modlic do ojca Pio..potem podeszlam do drzwi, i one po prostu sie otworzyly...Wiałam stamtad ale potem balam sie jeszcze , ze to Cos moze pojsc z mna, ale na szczęscie odkad opuscilam tamto miejsce nic takiego nie mialo juz miejsca...Jak myslicie, co to mogło byc??I czy mogło mi zrobic krzywde.?Mieliscie podobne przezycia kiedys?

Wydrukuj tę wiadomość