Ostatnie wątki

Statystyki
  • Postów na forum:214.408
  • Wątków na forum:12.723
  • Użytkownicy:1.940
  • Najnowszy użytkownik:ExVillos


Napisane przez: LeCaro
29-04-2015, 16:20
Forum: Warsztaty z Tarotem
- Odpowiedzi (28)

Witajcie kochani w nowym warsztaciku - tym razem postanowiłam, że nie będzie jednej historii, tylko zrobię taki warsztacik na wesoło Oczko
Podam kilka niedokończonych zdań dotyczących moich Rodziców i Dziadków - każde kończy się słowem "bo".
Proszę Was, żebyście je dokończyli na podstawie tego, co wyczytacie ze swoich kart...
Temat jest lekki, więc potraktujcie go lekko i wpisujcie nawet te odpowiedzi, które wydadzą Wam się mało prawdopodobne... jeżeli nie traficie, to przynajmniej będzie później powód do śmiechu Rotfl
Zaczynamy:

1) Kiedy moja Babcia po raz pierwszy spotkała Dziadka ona miała lat 14, on 18. Ona czekała na ławce na Plantach, gdzie umówiona była ze swoim ówczesnym chłopakiem. Tymczasem okazało się, że chłopak nie może przyjść, bo wypadła mu dodatkowa lekcja religii w szkole. Ale żeby panna nie czekała na darmo, to w zastępstwie przysłał swojego szkolnego kolegę, czyli mojego późniejszego Dziadka (Dziadek jako ewangelik na religię nie chodził). Babcia wspominała, że pewna cecha charakteru, czy może raczej zachowania Dziadka już na starcie jej się u niego nie spodobała. Babcia była zniesmaczona, bo...

2) Moi Rodzice natomiast poznali się w ten sposób, że ich wspólny znajomy zaprosił ich kiedyś do siebie na grę w brydża. Mama wspominała, że Tata od razu jej się nie spodobał - nawet się z nią nie przywitał, kiedy przyszła na to spotkanie, tak był czymś zajęty. Mój Tata nie zainteresował się nowo przybyłą dziewczyną, bo...

3) Pewnego dnia, kiedy moi Dziadkowie już się znali, ale jeszcze ze sobą nie chodzili, Dziadek spotkał przed południem moją Babcię niedaleko jej domu, kiedy bardzo się gdzieś spieszyła. Dziadek zagadnął "A gdzież to się panna tak spieszy?" (wtedy nie mówiło się na "ty") i usilnie zaczął zapraszać ją na kawę, bo dziewczyna już od dawna bardzo mu się podobała Uśmiech Ale Babcia nie mogła iść, ponieważ pod płaszczem nie miała ubrania, tylko piżamę, której nogawki podwinęła i przypięła agrafkami, więc gdyby w kawiarni zdjęła płaszcz... A moja Babcia miała wtedy pod płaszczem tylko piżamę, bo...

4) Pewnego pięknego dnia moja Mama czekała na Tatę, z którym była umówiona. Tata idąc na randkę kupił bardzo duży bukiet tulipanów, ale Mamie wręczył tylko jednego, bo...

Ciekawa jestem co Wam pokażą karty ... Serdecznie zapraszam wszystkich do zabawy! :text-welcomeconfetti:

Rozwiązanie warsztatu w niedzielę.

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: onoleczka11
29-04-2015, 14:52
Forum: Interpretacje snów
- Odpowiedzi (4)

Mojej mamie śniło się dziś nad ranem, że ktoś bije tatę. Widziała to, a nawet bardzo wyraźnie słyszała te uderzenia. Zawołała więc brata (brat w rzeczywistości nie żyje) i chciała pomóc tacie. Tata uciekł w inną część podwórka, które było kiedyś łąką (mamy duże podwórko). Potem mama sama biła tego człowieka (nieznajomy blondyn) po twarzy, z całej siły, i próbowała go bić po oczach. Potem się obudziła Uśmiech sprawdzałam w sennikach w Internecie i tam piszą, że widzieć bicie to zmiana szczęścia, bić kogoś - stracimy w jakiejś sprawie, a bicie się z kimś - poznasz sympatyczną osobę. Wie ktoś z Was, co to może oznaczać dla niej?

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Tarotowy_Pan
28-04-2015, 21:14
Forum: Tarot-pytania i praktyczne porady
- Odpowiedzi (13)

Witam,

Jak w tytule. Co to znaczy CEL danej karty ? Wielokrotnie spotykam to w książkach, np. Barbary Wlazińskiej, ale też wielu innych, gdzie pisze, że Karta Głupca ma takie znaczenia negatywne, a takie pozytywne, a potem pisze: cel karty to przyjemność, radość...
Jak mam rozumieć CEL KARTY ? Proszę o odpowiedź na konkretnych przykładach, jeśli to możliwe gdyż tak najlepiej mi rozumieć...

Pozdrawiam

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Krystyna
26-04-2015, 20:35
Forum: Litoterapia
- Odpowiedzi (11)

   
Lazulite
Rzadki minerał z gromady fosforanów. 
Nazwa pochodzi od arab. azul = niebo; pers. lazhward = niebieski oraz łac. lazulum = błękit, połączonego z gr. lithos = kamień (skała), nawiązując do charakterystycznej barwy tego minerału.
Występuje w skałach metamorficznych oraz w pegmatytach granitowych i w utworach hydrotermalnych, reprezentowanych przeważnie przez żyły Mlecznego Kwarcu (zwykle z Rutylem i Andaluzytem).
Spotykany jest też w Kwarcytach.
Minerałami współwystępującymi są Korund, Rutyl, Granat, Dysten, Kwarc.

Miejsca występowania: 
Austria – okolice Salzburga, 
Szwajcaria – Zermatt, 
Szwecja, 
Słowacja – Nitra, 
Brazylia – Minas Gerais, 
Boliwia, 
Rosja, 
USA.

Zastosowanie
Minerał bardzo atrakcyjny, poszukiwany i ceniony przez kolekcjonerów.
Bywa wykorzystywany do wyrobu drobnej galanterii ozdobnej oraz rzeźb.
Niekiedy jest stosowany jako kamień jubilerski.
Bardzo często bywa mylony z podobnym do niego Lazurytem (głównym składnikiem skały Lapis Lazuli), Sodalitem, Azurytem, Wiwianitem, a nawet z Charoite
http://pl.wikipedia.org/wiki/Lazulit
http://www.johnbetts-fineminerals.com/jh...t=Lazulite
http://www.mcdougallminerals.com/blog/ta...-for-sale/

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Angells196
26-04-2015, 17:59
Forum: Poezja - wiersze...
- Odpowiedzi (6)

Nie wiedziałam, że zamieszczacie tutaj także własną poezję Uśmiech Też jestem fanką literatury i lubię pisać własne wiersze w chwili natchnienia Uśmiech A oto jeden z moich wierszy Uśmiech

***
Usiądź i pomyśl
Czy wiesz ?
Czy wiesz, jak to jest kiedy kochasz ?
Kochasz, ale bez wzajemności.
Czy wiesz, jak to jest kiedy czekasz ?
Czekasz, ale nie widzisz rezultatu.
Nadzieja ?
Mimo wszystko ją mam
Choć czuje jak wygasa …
Odchodzi…
Czuje jak i ona mnie opuszcza
Usiądź i zastanów się
Dlaczego tak jest?
Ja nie wiem.
Próbowałam żyć bez Ciebie.
Nie umiem
Bo nie chce..
Pustka - teraz to czuje
Niepokój .. on też już zagościł
Wiem, że zostanie..
Czy wiesz jak to jest ?
Ja już wiem, bo czułam to każdego dnia …
Czułam jak część mnie odchodzi.
Codziennie, kawałek po kawałku
Zadając jeszcze większy ból
Miłość – raz piękna a raz szkaradna
Raz cudowna , rozpiera gorącym uczuciem
Raz uśmierca , odbiera sens życia

Usiądź i pomyśl
Czy wiesz jak to jest umierać ?
Wiedząc, że nadal żyjesz…

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: blondynkanaturalna
25-04-2015, 22:26
Forum: Magia i rytuały
- Odpowiedzi (1)

Mam 53 lata kochającego męża i dwoje dzieci syna i córkę i niestety przeklętą siostrę Beatę ona jest brunetką ale farbuje się na blond jest osobą podłą jej data 15.06.1966r. potrafiła skłócić moją córkę z jej chrzestną , mojego męża i córkę nastawia przeciwko mnie , beata ma męża i syna lecz zginą jego eks-narzeczona żaneta dużo mi opowiedziała co beata na mnie mówiła że jestem dziwką itd...wróżko pomuż mi czy ja mogę odpędzić się od tej beaty kreatury

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Aggata
25-04-2015, 15:57
Forum: Interpretacje snów
- Odpowiedzi (20)

Witajcie,

Kilka dni temu miałam dziwny sen składający się jakby z dwóch całkiem innych tematów. Pierwszy z nich:
Byłam w szpitalu jako pacjentka. Leżałam w łóżku, w sali było jeszcze jedno łóżko / jakiejś innej chorej. W pewnym momencie leżąc w tym łóżku zrobiłam kupę  Zawstydzony byłam wtedy sama w sali. Pamiętam, że baardzo bałam się, że ktoś wejdzie i odkryje to co się stało. Oczywiście w tym czasie weszła osoba z którą dzieliłam pokój. Po krótkiej chwili wszedł lekarz / był tylko chwilkę o coś mnie pytał. Pamiętam, że odetchnęłam z ulgą bo nikt nie poznał się co zrobiłam. ufff

Druga część snu:
Śniła mi się moja była praca (kiedyś pracowałam w sklepie u bardzo fajnej babeczki). Miałam pierwszą zmianę a więc praca na 6. Pamiętam, że nie mogłam włączyć komputera, abym mogła rozpocząć sprzedaż. Komputer musiał być włączony max o 6 (to było bardzo ważne). Zadzwoniłam do mojej pracodawczyni, aby zgłosić ten problem, ale ona nie odbierała telefonu. Sama do mnie oddzwoniła ok godz. 6,30 była przy tym bardzo miła, nie była zdenerwowana, coś mi na spokojnie tłumaczyła (to jest bardzo fajna, ciepła osoba, nigdy nie widziałam jej zdenerwowanej). W tym czasie zanim pracodawczyni oddzwoniła do mnie przychodzili klienci na zakupy. Nie mogłam nic sprzedać ze względu na niedziałającą kasę. Dziwne było to, że nikt nie był zdenerwowany... wszyscy spokojni słuchali moich tłumaczeń o tej nieszczęsnej kasie. I obudziłam się....

Bardzo proszę o pomoc w interpretacji.... Kwiatek  Kwiatek  totalnie nie wiem o co kaman

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Dzina
23-04-2015, 18:53
Forum: Dobre jedzenie
- Odpowiedzi (44)

Samo zdrowie Uśmiech

5 mandarynek
5 marchwi
5 kiwi
jogurt grecki
miód

owoce wrzucamy do sokowirówki lub wyciskarki jak kto woli ,sok wymieszaj z jogurtem grecki dodaj łyżkę miody Uśmiech Pycha Uśmiech

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: onoleczka11
23-04-2015, 16:54
Forum: Poezja - wiersze...
- Odpowiedzi (2)

Nim Twe myśli rozleją się w głowie Twej jak morze,
Nim Twa przyjaźń czy nienawiść w głębsze zmieni się uczucie,
Pamiętaj: wiedza i uczucie nic Ci nie pomoże!
Miej zawsze pogodny nastrój; ważne jest samopoczucie.

Nim Twe myśli rozleją się w głowie Twej szeroko
Nim fantazja Twa rozwinie skrzydła jak orzeł na stepie,
Nim w pięknym krajobrazie zatopi się Twe oko
Ważne jest tylko to, byś z każdym dniem czuł się coraz lepiej.

też już dawno to napisałam...Uśmiech

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: onoleczka11
23-04-2015, 16:47
Forum: Poezja - wiersze...
- Brak odpowiedzi

Przez mgłę zapomnienia przedziera się iskra pamięci.
Idąc szkolnym korytarzem zobaczyłam kogoś
Na kogo widok łza w oku mi się kręci.
Nie chciałam, ale każde z nas poszło swoją drogą.

Przedziera się iskra pamięci przez mgłę zapomnienia.
Ta iskra wystarczy, by przypomnieć sobie chwilę.
Los nas nauczył, że świat ciągle się zmienia
I my się zmieniamy, ale żeby aż na tyle?
maj, 2002 r.

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: onoleczka11
23-04-2015, 16:46
Forum: Poezja - wiersze...
- Odpowiedzi (2)

***
Powiedziałam tyle ostrych słów, chociaż nie chciałam.
Wykrzyczałam Ci w twarz wszystkie Twoje winy.
Potem Ciebie spotkawszy, usta zaciskałam.
Teraz wiesz, jaki jest gniew zdradzonej dziewczyny.
Zostaliśmy przyjaciółmi, gdy mi złość minęła.
Byłeś dobrym kolegą, całkiem do rzeczy.
Zupełnie nie wiem, skąd ta myśl się we mnie wzięła
By zdobyć Cię na nowo; to logice przeczy.
Stare uczucie wróciło, nie wiadomo dlaczego.
Przecież dobrze, że jesteś dla mnie tylko kolegą.
Czemu więc w mym sercu powstało coś takiego
Co każe mi Cię kochać; zupełnie nie wiem tego.
Choćbyś chciał, tego do końca życia Ci nie wyznam.
Uwierz, tak jest lepiej, to każdy mi przyzna.
A zwłaszcza ktoś, kto kochał i został zdradzony
I w swoim sercu czuje żal niezmierzony.
maj, 2002 r.
Łee, naiwne to wierszydło, ale miałam wtedy 16 wiosen Rotfl

Wydrukuj tę wiadomość