Ostatnie wątki

Statystyki
  • Postów na forum:216.732
  • Wątków na forum:12.985
  • Użytkownicy:1.938
  • Najnowszy użytkownik:ewela5445


Napisane przez: aprepope
13-09-2015, 20:44
Forum: Numerologia
- Odpowiedzi (54)

Poczatek nowego Roku Numerologicznego...jaki rok wydaje sie Wam "najciezszy", a ktory najprzyjemniejszy? Planujecie rozklady Tarota na ten poczatek nowego okresu numerologicznego?

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: anastazja23
13-09-2015, 12:56
Forum: Sny
- Odpowiedzi (3)

[quote="anastazja23"]Kochane moje,

Niejednokrotnie już wspominałam że sny to taka moja najmocniejsza strona.
Dziś mój sen pomógł mi w rozwiązaniu mojego problemu, czegoś co mnie paraliżowało i ograniczało.

Miniony rok był dla mnie bardzo trudny, miałam pracę która jak myślałam jest spełnieniem moich marzeń... Co się później okazało wymarzona praca stała się dla mnie piekłem, straciłam równowagę psychiczną byłam w depresji.
I to nie to co robiłam było przyczyną, ale to co w zamian doświadczyłam od ludzi, zawiść, zazdrość, pomówienia, ciągłe pretensje, brak zrozumienia. Moje wyniki były w firmie ponad przeciętne ale, to wymagało ode mnie 100% poświęcenia dla pracy, wyniszczyłam swój organizm, a w zamian dostałam jeszcze baty bo współpracownicy nie lubią osób które wychodzą ponad grupę. To taki wstęp do tematu.
Wiedziałam jednak że, promocja (w bardzo szerokim znaczeniu) to moje powołanie, więc po 2 miesiącach rekonwalescencji zaczełam szukać podobnej pracy, ale w innej zupełnie branży. I udało się w pt...
Najpierw wielka radość, ale później ogromny strach...
Wczoraj nie mogłam zebrać myśli, bo bałam się powtórki z rozrywki...

I w nocy miałam sen ...
Sen był bardzo długi, pogmatwany. Jak zwykle rozłożyłam go na czynniki pierwsze, aby dalej szukać sensu :

Benzyna (wylewała sie z baku)
Gdy benzynę wlewamy znaczy to że, potrzebujemy energii by sprostać zadaniu które nas czeka, a więc skoro ona się wylewała czytam to tak "Masz dość energii by na nowo podjąć się zadaniu, ona z Ciebie kipi "
Włosy-
ostatnio ciągle śniło mi się że je ścinam (odetnij się od przeszłości !!!) Dziś jednak były świeże, piękne, lśniące, dużo ładniejsze od tych w rzeczywistości to co urosło w miejscu ściętych będzie piękne
Byłam na Cmentarzu,
zauważyłam że, obok grobu leży brudna zniszczona karta
"Głupiec"
i ja w cale jej nie podniosłam, stwierdziłam że jej nie chcę a na grobie paliły się
Znicze
takie bardzo jasne, ciepłym światłem.Etap głupca już za mną, umarł, czas na przemianę a z przeszłości pamiętaj tylko o tym co naświetli Ci dalszą drogę
Cmentarz był obok
Kościoła przy którym stał
Ksiądz (Kapłan)
Nie martw się !!! Twoje prośby zostaną wysłuchane, bądź spokojna masz opiekę tam "U Góry"
Droga do Kościoła,
taka piękna, słoneczna i po drodze była
loteria (Koło fortuny)
w której brałam udział -Szczęśliwy czas, wszystko co wcześniej się stało, musiało się stać bym mogła dojrzeć i pewną nogą z bagażem doświadczeń pójść pewną już stopą, mądrzejsza dalej.

Dzisiejsza noc, podziałała na mnie jak rozmowa z wewnętrznym terapeutą. Jestem pełna wiary, wyzbyłam się lęków i ktoś kto na de mną czuwa powiedział mi "bądź spokojna nic Ci nie grozi"
A czy Wam zdarzyło się kiedyś rozmawiać? Z kim rozmawiałam ze sobą, czy z moim aniołem?
Będę wdzięczna za wszystkie przemyślenia Kwiatek Kwiatek Kwiatek

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Barbara
12-09-2015, 13:06
Forum: Rozmaitości
- Odpowiedzi (25)

Zainspirowana ostatnio tematem w tv DDTVN, chciałam tu właśnie założyć taki temat Uśmiech , a mianowicie Przepraszam... jak wy przepraszacie, czy przychodzi wam to łatwo, czy z trudnością, jak kobiety, a jak mężczyźni przepraszają, do jakich praktyk się uciekają... zaznaczam tu nie chodzi o przebaczenie, więc jeśli to możliwe w rozmowie nie idźmy w tę stronę. Jakie znacie sytuacje związane z przeprosinami, czy lepiej z należytą powagą, czy też z humorem, kto jest bardziej skłony do przeprosin kobiety, czy mężczyźni?, a może ktoś wrzuci tu jakie tendencje mają do przeprosin dany znak zodiaku lub przypisana osobie liczba (numerologia)
Uznajmy to jako "babskie" pogaduchy oczywiście mężczyzn też zapraszamy Rotfl

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Anulka1987
11-09-2015, 16:04
Forum: Interpretacje snów
- Odpowiedzi (2)

Wczorajszej nocy śniło mi się ze biegłam bardzo szybko coś mnie goniło dobiegłam do mostu i nie byłam w stanie dalej biec ze względu na strach że wpadnę do wody. Co ten sen chciał mi przekazać?

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Nala
10-09-2015, 02:45
Forum: Medytacje, afirmacje
- Odpowiedzi (2)

Dzielę się z Wami skryptem autorskim ( nie ja jestem twórczynią) dotyczącym fenomenu bliźniaczych dusz. Zeskanowałam go i udostępniam zainteresowanym do pobrania : Przywołaj bliźniaczą duszę. Znajdziecie w nim ciekawe medytacje, afirmacje, niesamowite historie spotkań bliźniaczych dusz.
z życzeniami miłości Buźki

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Agulka21
09-09-2015, 21:44
Forum: Astrologia
- Brak odpowiedzi

Witam.
Mam pytanie czy w najbliższym czasie mam jakieś dobre dni ogólnie ( ostatnio mam pecha -nic mi się nie udaje) i czy widać tam gdzieś na niebie prace dla mnie Uśmiech
Moje dane : 25.07.1979 godz. 21:45
Dziękuję.

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: LeCaro
09-09-2015, 02:36
Forum: Rozmaitości
- Odpowiedzi (48)

W Kinach Dnia, które Krystyna dzisiaj zamieściła na forum pojawiło się określenie "wolna wola".

Określenie "wolna wola" jest według mnie często albo nadużywane, albo - nawet częściej - źle rozumiane.
Na pewno też pojęcie wolnej woli jest tym, nad czym często zastanawiają się wróżbici, jasnowidze, astrologowie...
Z jednej strony jest bowiem wolna wola człowieka, a z drugiej wróżba, przepowiednia, horoskop czy wizja, czy też... tzw. zrządzenie losu.
Wydaje mi się, że "wolna wola" człowieka jest bardzo ciekawym zagadnieniem i warto by nad tym podyskutować. Uśmiech
Czy wola człowieka może zmienić tory wróżby lub horoskopu?
Czy Bóg ingeruje (lub powinien ingerować) w poczynania człowieka na Ziemi, czy też wszystko pozostawia woli samego człowieka, a ocena postępowania przychodzi dopiero po śmierci? Jak myślicie?

Może na początek przedstawię jaki ja mam pogląd na tą sprawę - zaznaczam, że ten pogląd jest też ściśle powiązany z tym, że jestem chrześcijanką, co nie oznacza, że uważam go za "jedynie słuszny". Oczko

Otóż uważam, że człowiek przez całe swoje życie korzysta (choć nie zawsze zdaje sobie z tego sprawę) z przysługującemu mu prawa wolnej woli - i dopiero sposób w jaki to prawo wykorzystuje czyni go takim a nie innym człowiekiem. Z góry stale patrzy Bóg, cierpliwie czeka i ocenia jak sobie radzimy z tą wolnością... Dopiero na końcu będą oddzielone ziarna od plew, jednych spotka nagroda a innych kara (Arcanum XX w Tarocie - Sąd Ostateczny). Oczekiwanie, żeby ta nagroda lub kara spotkały ludzi już w życiu doczesnym jest błędem, błędem jest więc według mnie często słyszane wołanie "Gdzie był wtedy Bóg?!". Bóg nie ingeruje w wolną wolę człowieka, nie steruje więc również postępowaniem zbrodniarzy, ani np. nie ratuje niewinnych dzieci od bezsensownej śmierci. Gdyby tak miało być, to przecież żaden człowiek nie mógłby przeżyć swojego życia tak jak chce, tylko musiałby je przeżyć tak jak chce tego Bóg.

Ludzie często mylą występowanie zdarzeń niezależnych od człowieka z prawem człowieka do podejmowania decyzji (czyli właśnie wolnej woli). Tak samo jak nie zależał ode mnie sposób w jaki powstały Ziemia i Układ Słoneczny, tak samo nie zależy ode mnie czy w Afryce będzie epidemia Eboli, albo czy gdzieś na Świecie wybuchnie wojna podczas której zginie wielu niewinnych ludzi. Być może to zależy od Boga, ale nie jest moją rolą osądzać samego Boga, bo kim ja jestem by to robić... Natomiast wiem, że to jakie decyzje podejmuję w swoim życiu, jak sobie radzę z przeciwnościami losu, a jak korzystam z przywilejów które otrzymuję - to mnie czyni człowiekiem, to stanowi o mojej większej lub mniejszej wartości w oczach Boga. I po to właśnie każdy z nas ma wolną wolę - aby uczynił wszystko by siebie samego ukształtować w możliwie jak najdoskonalszy sposób.

Dawniej ludzie umierali w domach, nie w szpitalach... wielu ludzi przeczuwało swoją śmierć. Starano się żyć tak, by na końcu można było powiedzieć "umieram mając spokojne sumienie". Myślę, że to jest właśnie to.

A co Wy myślicie na temat wolnej woli człowieka? Na ile nasze życie jest zależne od woli nas samych? Jestem ciekawa zarówno poglądów tych z Was którzy wierzą w Boga, jak i tych którzy są niewierzący. Zapraszam do dyskusji. Uśmiech

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: littlewolf
08-09-2015, 10:41
Forum: Warsztaty z Tarotem
- Odpowiedzi (15)

Wczoraj wieczorem oglądałam film.
Jego fabuła nie jest tak ważna, ponieważ wszystko skupiało się wokół głównej postaci i jej przeżyć.

1. Kim była ta postać? Spróbujcie tą osobę jakoś opisać, cechy charakteru, czym się zajmowała itd...

2. Z czym się ta osoba zmagała?

Postać była oryginalna i ciekawa, a problem złożony (albo raczej pokazany był szeroki wachlarz emocji, które się z tym wiązały).
Dotyczy to delikatnej materii, którą jest ludzka dusza, dlatego polecam trochę pomedytować nad kartami Uśmiech


Zapraszam wszystkich do udziału! Uśmiech

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: kalina
07-09-2015, 19:12
Forum: Interpretacje snów
- Odpowiedzi (5)

Witam Uśmiech
Bardzo proszę o pomoc w zinterpretowaniu mojego ostatniego snu... Śnił mi się pewien mężczyzna, który był swego czasu dla mnie "znaczący", jednak nasze drogi się rozeszły i nie mamy już bardzo długo kontaktu... Śniło mi się, że byliśmy na jakimś biwaku, było dużo namiotów, znajomych... Niespodziewanie znaleźliśmy się sami, rozmawialiśmy, było bardzo.... że tak powiem "romantycznie", bardzo chciał mnie pocałować... widziałam to wyraźnie... nie wiem czy o tym nie powiedział.... ja też tego chciałam... jednak gdy doszło do pocałunku... poczułam się niedobrze i brało mnie na wymioty... pamiętam, że przerwałam i odwróciłam się od niego... chyba na tym sen się urwał.. chyba się przebudziłam... Bardzo proszę o pomoc w zinterpretowaniu tego snu... będę wdzięczna za pomoc Uśmiech

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: LeCaro
05-09-2015, 20:41
Forum: Rozkłady kart Tarota
- Odpowiedzi (4)

Chciałabym Wam zaproponować dosyć miły rozkładzik oparty na karcie Moc. :happy-sunshine:
Rozkład pochodzi z książki pt. "365 rozkładów Tarota" Sasha Graham

7 września 1251 roku p.n.e. miało miejsce zaćmienie słońca, które wyznaczyło dzień narodzin legendarnego Heraklesa, boskiego bohatera greckiej mitologii. Herakles oznaczał się siłą, odwagą i pomysłowością; jego rzymskim odpowiednikiem jest Herkules.

Herakles w talii Visconti-Sforza przedstawiany jest jako karta Mocy, z lwem nemejskim. Rozkład ten opiera się na symbolach, jakie można odnaleźć na karcie Moc.

Wykorzystaj ten rozkład, aby odpowiedzieć na dowolne pytanie. Sformułuj pytanie przed rozłożeniem kart lub po prostu pozwól, aby kart Cię prowadziły. Wyciągnij kartę Moc z talii i umieść ją w centrum rozkładu, a pozostałe karty rozłóż wokół niej.

1. Kobieta: W czym przejawia się mój rozsądek?
2. Lew: Co mówią mi moje instynkty?
3. Lemniskata: Jak mogę rozwinąć swoje myślenie?
4. Gest ręki: Jak mogę być łagodny w stosunku do innych osób?
5. Pas w kształcie wieńca: Gdzie mam wyznaczyć granicę?
6. Biała suknia: Jak mam wnieść pokój do swojego życia?
7. Góra: Jaki jest mój długofalowy cel?
8. Żółte tło: Jak służy mi moja inteligencja?

-----------------8---1-----------------

--------7---------------------2--------
-----------------MOC-----------------
--------6---------------------3--------

-----------------5---4-----------------

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: ladi
03-09-2015, 09:38
Forum: Medytacje, afirmacje
- Odpowiedzi (15)

Witajcie kochani Buźki

Temat związany jest tak naprawdę z prawem przyciągania i metodą programowania nocnego Silvy, więc może ktoś z was słyszał o metodzie p. Wandy, która ma na celu pomóc w przyciągnięciu idealnego partnera/ki ? Rotfl
Przez 3 tygodnie przed snem mówimy coś takiego - za chwile zasnę i obudzę się w momencie kiedy największa ilość potencjalnych idealnych parterów dla mnie będzie podatna na sugestię. Obudzę się i będę wiedziała dlaczego się obudziłam i wykonam technikę. Kiedy budzimy się w nocy mamy wymienić cechy, które chcielibyśmy, aby nasz partner posiadał, mamy również powiedzieć mu co dostanie od nas w zamian np. miłość etc. Powtarzamy to wszystko przez 21 dni.

Czy ktoś stosował coś podobnego ? Osobiście powiem tak - miałam dwa podejścia do tej techniki, pierwsze trwało 4 dni, nie wytrzymałam po prostu ze zmęczenia i sobie odpuściłam. Natomiast ostatnio czytając o kolejnych sukcesach tej metody, postanowiłam spróbować jeszcze raz... i niestety, ale się nie obudziłam w nocy :sleeping-yellow: :laughing-rofl: hahaha, więc zrezygnowałam Język

Wydrukuj tę wiadomość