-
Obsidian Green
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
29 minut(y) temu
» Odpowiedzi: 3
» Wyświetleń: 45 -
Obsidian Fire
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
6 godzin(y) temu
» Odpowiedzi: 12
» Wyświetleń: 240 -
Runa Dnia
Forum: Runa Dnia
Ostatni post: Krystyna
Dzisiaj, 00:30
» Odpowiedzi: 401
» Wyświetleń: 46.233 -
Kiny Dnia 2026
Forum: Majowie, Kiny
Ostatni post: Krystyna
Dzisiaj, 00:22
» Odpowiedzi: 36
» Wyświetleń: 587 -
Runiczne Symbole-130
Forum: Runiczne Symbole
Ostatni post: Krystyna
Wczoraj, 22:52
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 55 -
Obsidian Midnight Lace
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
Wczoraj, 17:11
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 65 -
Obsidian
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
04-02-2026, 19:44
» Odpowiedzi: 14
» Wyświetleń: 12.370 -
Obsidian Black
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
04-02-2026, 13:27
» Odpowiedzi: 12
» Wyświetleń: 169 -
Obsidian Peanut
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
04-02-2026, 13:00
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 53 -
Obsidian Mahogany
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
04-02-2026, 12:52
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 53 -
Obsidian Rainbow
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
04-02-2026, 12:49
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 47 -
Obsidian Sheen Gold
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
04-02-2026, 12:48
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 48 -
Boski Tarot u Hazar
Forum: Gabinety wróżek i wróżbitów
Ostatni post: Blue Raspberry
03-02-2026, 20:40
» Odpowiedzi: 734
» Wyświetleń: 393.096 -
Obsidian Apache Tears
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
03-02-2026, 18:52
» Odpowiedzi: 8
» Wyświetleń: 1.551 -
Obsidian Blue Aqua
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
03-02-2026, 12:56
» Odpowiedzi: 7
» Wyświetleń: 107 -
Obsidian Sheen Silver
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
03-02-2026, 02:03
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 38 -
Obsidian Spiderweb
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
03-02-2026, 01:35
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 38 -
Obsidian Snowflake
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
03-02-2026, 01:34
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 39 -
Obsidian Pumpkin
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
03-02-2026, 01:32
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 32 -
Obsidian Manta Huichol
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
03-02-2026, 01:32
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 38 -
Obsidian Needles
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
03-02-2026, 01:31
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 39 -
Obsidian Blue
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
03-02-2026, 01:29
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 46
- Postów na forum:214.402
- Wątków na forum:12.723
- Użytkownicy:1.940
- Najnowszy użytkownik:ExVillos
W rodzinie mojej mamy wszystkie kobiety miały jakie związek z magią, wróżyły z kart, rzucały uroki, ale przede wszystkim niemal każda z nas miewa ta sama symbolikę zapowiadającą śmierć kogoś z bliskich. Jest to przerażające ale tez potrafi ostrzegać przed chorobą czy niebezpieczeństwem.
Inna sprawa to nawracające, bardzo realistyczne koszmary. Być może dla tego moja babcia, mama czy ja mamy problemy ze snem. Niemal każda z nas musiała sięgać po cos na sen żeby się wyspać, a i tak nie wiem czy kiedykolwiek się wyspałam.
Z czym to wszystko może być związane ?
Ostatnim czasie miałem wenę i postanowiłem coś takiego stworzyć ze szczyptą swoich doświadczeń.
Często nie zdawałem sobie sprawy, że jest ten świat zbyt ciekawy,
pochłonięci częstymi obowiązkami, nie mamy pojęcia co wokół nas mamy,
często poczuje dreszcz, chłód po kostkach, blask kontem oka, tuż szmer szpargałach,
cichu chód w korytarzu, zakończony skrzypieniem drzwi... "drzwi naoliwić trzeba".
Rozum fantazji nie potrzebuje, lepiej się śpi jak nic nie czuje. Przypomina on dziś
bardziej lustro weneckie. Pokazuje co światło ukaże, a z drugiej strony ciemność coś skrywa.
Przygoda ta niewinnie się zaczyna, od tak dla ducha i z duchem została.
Kiedy przynosi coś ukojenie, ciągnie nas dalej ciekawość.
Chęć ulepszenia , bycia kimś innym, siebie poznawania.
Rozum to potężne narzędzie i niestety obosieczne.
Bo gdy już otworzymy rozum, to być już trzeba przygotowanym.
Na różności tego świata, które manifestują swą obecność na wszelaki sposób...
Idąc w nocy korytarzem, raz rzuciło mi się w oko, cień co pokój jasny czynił
pewną postać ozdobił. Pomimo tego, że w półcieniu stała, czarna postać pół kroku w tył dała i rękę długą wyciągała aby coś złapać, lub może oznajmić...że długo tu jeszcze będzie obcował.
Nie okazując wrażenia, jaki na mnie wyparła, pośpieszyłem do pokoju aby zapomnieć ten chwile..."jednak się nie uda"
Rozmyślając o tym i o innych sprawach ,zdaje sobie sprawę że to nie jest zabawa, wszystko to jakoby szachownicą się ima, to co ciemne cieniem się posuwa a człowiek białych pól lepiej niech się trzyma.
Kim jestem? Kim jest człowiek?
Skoro mamy poznawać samego siebie, to trzeba zastanowić się nad sobą. Trzeba najpierw spróbować odpowiedzieć sobie na pytania:
Kim jestem? Kim jest człowiek?
To bardzo ważne pytania.
Kiedy pytamy kogoś kim jest, to mówi nam imię i nazwisko. Ale to jest tylko nazwa. Tak naprawdę żeby dociec kim jesteśmy, to trzeba zastanowić się troszeczkę głębiej. Jeśli jednak nie nazwa, to gdy spytamy kogoś: kim jesteś, odpowiada: - No ja to ja. I wtedy pokazuje na siebie, na swoje ciało.
Jeśli człowiek się nie zastanawia nad sobą, nie zadaje sobie tego typu pytań, to najczęściej utożsamia się właśnie z ciałem, bo ono jest jak gdyby na wierzchu, najbardziej widoczne i najbardziej namacalne. Jeżeli człowiek jest wierzący, to już odpowiedź będzie troszeczkę głębsza, bo religie wszystkie, jaka by nie była, na ogół mówią o tym, że w środku jest coś co nazywa się duszą lub ewentualnie nadawane są inne nazwy, duch, np. mówi się w zdrowym ciele zdrowy duch. Jest więc coś co na razie trudno byłoby nam tak od razu zdefiniować, To coś jest w ciele i nazywamy to JA. Ale czym jest to JA? Mówimy, ja mam rękę, ja mam nogę, to jest moje, czyli to należy do mnie, do mojego JA. Jeśli coś JA mam, to nie może być MNĄ. Wobec tego ja nie jestem ani ręką ani nogą, ani głową, bo JA to mam. Bo ręka i głowa należy do mnie. Ale co to jest to MNIE? Co to jest JA?
My wiemy że oprócz tego fizycznego działania, każdy człowiek ujawnia w pewien sposób myśli, i uczucia, więc są jakieś MYŚLI, jakieś UCZUCIA, które są niewidzialne, one się z nas biorą.
Uczucia nie rodzą się na zewnątrz, mogą się rodzić jako reakcja na coś zewnętrznego. Ale powstają w nas, my sami je tworzymy.
Podobnie myśli. Myśli oczywiście mogą przychodzić do nas z zewnątrz, od innych ludzi, czy to w postaci pisanej np. książki, czy to w postaci bezpośredniej w rozmowie z innymi ludźmi, ale myśli nasze, jak wiemy, rodzą się w naszej głowie.
W każdym bądź razie my oprócz ciała mamy również myśli, mamy również uczucia. Jest jeszcze coś takiego jak wola. Bo wola to nie jest to samo co myśl. Wola to jest nasze chcę, lub nie chcę. To jest nasze NIECH. To jest coś, co podejmuje jakieś decyzje, niekoniecznie przy pomocy procesu myślenia. My mówimy: Chcę mieć to lub tamto. Chcę zrobić to lub tamto. Wyrażamy naszą wolę, a teraz umysł dopiero się włącza i główkuje, jak to, co ja chcę, ma osiągnąć. I on wtedy właśnie kombinuje, jak to coś osiągnąć - włącza się w to proces myślenia. Jeżeli nam się coś bardzo podoba, jesteśmy w to zaangażowani, to jeszcze do tego dołączają uczucia. Mamy więc te wszystkie trzy elementy: WOLA, MYŚLI i UCZUCIA.
Kiedy w jednym z przekazów, który mówił, że mam zorganizować kurs samopoznania, zapytałam: No dobrze, to wobec tego, kto to jest człowiek? Proszę o wyjaśnienie. Otrzymałam taką odpowiedź: CZŁOWIEK JEST TROISTĄ ISTOTĄ DUCHOWĄ W POWŁOCE MATERIALNEJ.
A co to jest istota duchowa? To istota energetyczna. Troistość to właśnie te trzy elementy, które przed chwilą wymieniłam - wola, myśli i uczucia - to są elementy niematerialne, energetyczne. Bo tego nie można zobaczyć, można zobaczyć tylko co najwyżej rezultaty. Uczuć my nie widzimy bezpośrednio, widzimy je tylko wtedy, kiedy są wyrażane na zewnątrz. Jeśli ktoś ma kamienną twarz, to tam w środku może się gotować, ale tych uczuć my nie zauważymy, jeśli ten ktoś nam ich nie okaże. Podobnie myśli, my myśli nie zobaczymy, chyba że człowiek te myśli wyrazi w postaci werbalnej, słownej. Jeżeli nie, to też myśli drugiego człowieka nie poznamy. Wola tak samo, jeśli nie zostanie wypowiedziana, czy okazana, tego nie poznamy. Ponieważ to są niewidzialne sfery naszego życia. Tak więć naprawdę my składamy się z trzech takich niewidzialnych elementów, które są oczywiście jedną całością. Dlatego troista istota a nie trójdzielna. Troista istota duchowa w powłoce materialnej.
A ciało, do którego jesteśmy tak bardzo przywiązani, jest rzeczywiście dla tej istoty tylko ubraniem. W świecie materialnym, nie moglibyśmy w ogóle nic zdziałać, zrobić, gdybyśmy tego ubranka nie mieli. Nie moglibyśmy wykonać najprostszych czynności związanych z materią, np. otworzyć drzwi, usiąść na krześle, przesunąć krzesło itp.
Na samym początku moich „kontaktów", a więc wówczas, gdy odbywały się one poprzez pisanie, zadałam pytanie: Kim lub czym jest BÓG?
Na papierze pojawił się napis: 3M.
Kilkakrotnie powtarzałam pytanie i ciągle otrzymywałam taką odpowiedź.
Skojarzyło mi się to z mieszkaniem M3 i pomyślałam, że Wega robi sobie ze mnie jakieś żarty. Bóg i mieszkanie? Co to ma wspólnego?
Ale wyjaśnienie przyszło dość szybko.
Trzy M zostało rozwinięte, MOC MIŁOŚĆ I MĄDROŚĆ.
Przyszło również wyjaśnienie, że człowiek to 3m, czyli moc, miłość i mądrość.
To właśnie ta troista istota duchowa. W powłoce materialnej.
Tylko ciało jest u nas materialne. Proporcje są trzy do jednego. A my to jedno zauważamy, a tych trzech nie bardzo doceniamy.
Moc to wola, miłość to uczucia, mądrość to myśli. Kolejne wyjaśnienie było takie, że człowiek jest 3 m, ale m malutkie. I generalnie dusze, które podlegają inkarnacjom, w ciągu wielu wielu żywotów, bo to są bardzo trudne lekcje, mają za zadanie to każde swoje malutkie m, zmienić w duże M. Problem tylko polega na tym, że w jednym życiu, ćwiczy się coś jako główne, a inne rzeczy poboczne są. Czyli główny temat może być albo moc, albo miłość, albo mądrość, To nie znaczy że jak ktoś ćwiczy moc, to on się nie zakocha, bo zakochanie z miłością o której mówimy ma niewiele wspólnego. To jeszcze będzie wyjaśnione, my po prostu słowo miłość używamy do wszystkiego. A tu jest mowa o specjalnej miłości, o takiej, która czasem jest nazywana agape (bezinteresowna).
Dlaczego pojęcie Boga jest takie trudne? Ponieważ Bóg jest ENERGIĄ. Nie postacią, nie osobą. Ludzie od wieków popełniają błąd. Biblia mówi wyraźnie, że Bóg stworzył człowieka na SWÓJ OBRAZ I SWOJE PODOBIEŃSTWO. Czyli jesteśmy właśnie tym, istotami duchowymi (energetycznymi), nie postacią. Tymczasem od najdawniejszych czasów ludzie sobie wyobrażają Boga jako jakąś osobę, jakąś postać. Wyobrażamy sobie Boga na nasz obraz i na nasze podobieństwo. Nie potrafimy pewnych rzeczy pojąć, pewnych rzeczy zrozumieć. I tak jest właśnie z Bogiem. Bóg jest energią, a nie człowiekiem. Bóg jest energią. I w dodatku energią, która jest jednocześnie MOCĄ, MIŁOŚCIĄ i MĄDROŚCIĄ. I to już jest w ogóle nie do wyobrażenia dla człowieka. O ile może człowiek sobie wyobrazić energię mającą moc, bo już w naszych czasach posługujemy się różnymi urządzeniami wykorzystującymi energię, która właśnie daje moc, porusza jakieś rzeczy, jakieś urządzenia, to to jest w jakimś stopniu do pojęcia. To jest energia która jest mocą, choć jeszcze trudno zrozumieć nam jej wolę. Natomiast energia, która jest mądrością, jest dla nas jeszcze trudna do zrozumienia. Właściwie już troszkę się do tego zrozumienia zbliżamy, bo mamy komputery, które wprawdzie nie mają energii mądrości, ale już posługują się informacją, a informacja to jest taka cząstka mądrości. Czyli do tego pojmowania się już troszeczkę zbliżamy. Natomiast energia, która jest miłością, jest zupełnie poza naszym rozumieniem. Niektórzy ludzie czegoś takiego doświadczają - coraz częściej się o tym słyszy. Chodzi o ludzi, którzy przeżyli śmierć kliniczną. Ale oni też muszą sobie jakąś postać widzieć, mówią właśnie, że ta postać daje miłość, emanuje miłością. Niektórzy nawet jednak formułują to tak, że zostali otoczeni energią miłości. Takie sformułowania zaczynają się pojawiać, ale mimo wszystko tylko niektórzy przeżyli takie doświadczenie. Dlatego więc to rozumienie jest jeszcze poza naszym zasięgiem.
Tymczasem Bóg jest energią MOCY, MĄDROŚCI i MIŁOŚCI jednocześnie. A zadaniem naszym, tych malutkich 3 m, jest takie zebranie doświadczeń, takie zebranie nauk, aby każde z tych malutkich m, stało się dużym M i to w całości. To trudne zadanie i dlatego nie wykonamy go w ciągu jednego żywota. Potrzeba na to wielu inkarnacji. Tym bardziej, że dochodzi jeszcze czwarte m - związane z materią, z funkcjonowaniem zarówno w ciele materialnym jak i funkcjonowaniem tego ciała w świecie materialnym.
Jeśli to się zrozumie, to już następne rzeczy będą dużo łatwiejsze do zrozumienia i zaakceptowania. Wszystkie nasze m powinny tak się rozjaśnić, żeby stały się dużym M. Ale my w ciągu życia bardzo często te m zaciemniamy zamiast rozjaśniać.. Popełniamy błędy, (na błędach zresztą się najlepiej i najtrwalej uczymy), tak jest zresztą skonstruowany ten świat, i wszystkie dziedziny naszego życia, które rozwijają się. Zawsze popełniano błędy i będzie się je popełniać, jest to przymiot ludzki, cecha ludzka, właśnie cechą ludzką jest robienie błędów, ponieważ mamy wolną wolę w dokonywaniu wyborów. Kwestia tylko czy chcemy w tych błędach nadal trwać, czy wyciągamy jakieś wnioski, i co z tym fantem, z tymi wnioskami robimy.
To jest takie na razie wstępne wyjaśnienie, kim my jesteśmy i przy astrologii zobaczymy i przy tych innych dziedzinach, o których będziemy mówić na kursie, że tak rzeczywiście jest. Z horoskopu my możemy się na temat tych naszych m dowiedzieć, dowiedzieć się które z tych m ćwiczymy i jakie zadania z innych m, z poprzednich żywotów mamy do zrobienia. Odpowiednikami naszych m w astrologii są żywioły, a dokładniej znaki zodiaku należące do poszczególnych żywiołów. No ale to już będzie wyjaśnione w części poświęconej astrologii.
Źródło: astrologia1.w.interia.pl
Są to zalecenia ogólne, ponieważ mają również zastosowanie regulaminy i zasady w poszczególnych Gabinetach wróżek/wróżbitów i w Kącikach adeptów
Na Forum Dobry Tarot wróżymy tylko osobom pełnoletnim, mającym na swoim koncie co najmniej trzy posty.
Na Forum Dobry Tarot można prosić o wróżbę:
1. w Gabinetach wróżek i wróżbitów,
2. w Kącikach adeptów,
3. w Darmowych wróżbach - gdzie wróżbę w danym wątku, wykonuje tylko jedna osoba wróżąca (adept lub wróżka),
4. w Kąciku Darmowych wróżb z jednej karty - gdzie wróżbę w danym wątku wykonuje jedna osoba wróżąca (niekoniecznie adept lub wróżka).
Osoba, która prosi o wróżbę, zobowiązana jest do:
1. Wyraźnego sformułowania pytania, jeśli to możliwe z krótkim naświetleniem problemu/sytuacji
Zanim zadasz pytanie kartom tarota, dobrze się zastanów. Od tego, jak sformułujesz pytanie, zależy, jaką odpowiedź otrzymasz
2. Podania swojego imienia i daty urodzenia, dotyczy to również osób, których dotyczy pytanie. Dane osobowe można podać w poście lub na PW, ale taka ewentualność powinna być odnotowana w poście na forum.
3. Ewentualnego podziękowania za darmową wróżbę, bez oglądania się na zabobony. Weryfikacja wróżby jest taką formą podziękowania, bo w ten sposób dajesz coś w zamian. Inną formą może być zrobienie komuś innemu dobrego uczynku.
Osoba prosząca o wróżbę, nie może:
1. Nie może prosić o wykasowanie danych, jeśli podała je w poście
2. Nie może zadawać tego samego, lub pokrewnych pytań kilku osobom wróżącym.
3. Nie może prosić o wróżbę na PW - pytania i odpowiedzi powinny znajdować się w poście na forum, gdyż dział ten ma służyć doskonaleniu sztuki wróżenia.
Osoba wróżąca:
1. Udziela odpowiedzi na przedstawione pytanie, zgodnie ze swoją wiedzą
2. Może nie zgodzić się na wróżbę, kierując się swoją etyką wróżki/wróżbity i nie musi podawać przyczyny odmowy wróżby
3. Nie może odpowiadać na wróżbę na PW
4. Nie może komentować interpretacji innego wróżącego krytykując czyjeś umiejętności lub doświadczenie
5. Nie powinna straszyć osoby potrzebującej wróżby np. przepowiadając śmierć albo inne nieszczęścia
Prośby o wróżbę, które naruszają powyższy regulamin, będą usuwane, bez powiadomienia o tym osoby proszącej o wróżbę.
Wszelkie prośby i zażalenia w zakresie Darmowych Wróżb proszę kierować do Administracji Forum
Jakiś czas temu kupiłem sobie "Pierścień Atlantów"
Zatem chciałem podzielić się z wami moimi odczuciami.
Super hiper zmian nie zauważyłem, ale....
- wydaje mi się że bardziej zwracam uwagę na zapachy, kolory, smaki...jakbym był bardziej wyczulony
- co do zdrowia to nie widzę różnicy
- co do pomysłów to często miałem fajne pomysły ale ostatnio nawet szef zauważył że są bardzo błyskotliwe....
- co do odczuwania pozazmysłowego....częściej mam przeczucia, które się sprawdzają.
To tyle co zauważyłem.
17-05-2014, 16:07
Forum: Numerologia partnerska, wibracja związków
- Odpowiedzi (3)
Związek wibracji 7 – para dusz
Gdy się spotkają, on i ona, a liczba ich związku wynosi 7, może im się wydawać, że są bratnimi duszami. Relacja ta bowiem nacechowana jest bowiem atmosferą niezwykłości, ale zwykle niesie ze sobą poważną życiową lekcję do przeżycia.
Z siódemką kojarzony jest Neptun, najbardziej tajemnicza i mistyczna z planet. Jej przekaz jest romantyczny, osnuty mgłą, duchowy. Ale może także być oszukańczy, zwodniczy, oparty na iluzjach. Para, której związkiem rządzi wibracja numer 7, ma przed sobą wyzwanie.
Ta liczba nie sprzyja związkom, bo jest raczej samotnicza i izolująca się. Siódemki są wrażliwe, ale skryte i nieśmiałe, lękają się wyrażania uczuć. Dlatego siódemkowa relacja niesie ze sobą doświadczenie pewnego oddalenia. Czy to dosłownego, fizycznego, kiedy ludzie mieszkają osobno, czy też braku bliskości emocjonalnej. Partnerzy mogą mieć przed sobą tajemnice lub być na siebie zamknięci w sferze uczuć. Jednak ze sobą są. Przyciągają ich do siebie siły nieświadomości po to, by głębokie rany zostały uzdrowione.
Na początku znajomości ludziom wydaje się, że są sobie przeznaczeni, że są bratnimi duszami, które wreszcie się odnalazły. Mają ze sobą duchowe porozumienie, łączy ich jakby niewidzialna nić. Sprawy ducha prawie zawsze objawią się między ludźmi, których połączyła ta mistyczna wibracja. Mogą ich łączyć takie właśnie zainteresowania, wspólna pasja, praca dla ważnej idei. Znaczących korzyści materialnych nie można się jednak po tym spodziewać, bo siódemka niewiele z materią ma wspólnego. Problemy finansowe są często źródłem ich nieporozumień. To, co ludzie mogą wnieść z lekcji związku 7, to głęboki wgląd w psychikę, do którego uzyskują dostęp w relacji z drugą osobą. Jeśli potraktują ją jak lustro, ich świadomość się poszerzy. Wibracja 7 obdarza również nauką niezależności podczas życia razem, naukę tego, że każdy potrzebuje własnej przestrzeni. Niebezpieczeństwem jest emocjonalne uzależnienie bez autentycznej bliskości, kiedy najważniejsze są uczucia, które odważnie wyrażamy.
17-05-2014, 16:02
Forum: Numerologia partnerska, wibracja związków
- Odpowiedzi (25)
Związek wibracji 6 – dążenie do harmonii
Dobrze żyć w związku, któremu patronuje tarotowa karta Kochanków. Na pierwszy plan wysuwa się dzielenie się uczuciami, relacyjność, rodzina. I z tego trzeba zdać egzamin.
Kochankowie to przecież dobry symbol relacji. On, ona i miłość. Mężczyzna i kobieta, których zsumowane urodzeniowe wibracje dadzą 6, jako życiowy priorytet ustanowią sobie związek. Ale taki, w którym będą dążyli do harmonii. Bez niej nie znajdą spełnienia. Równowaga, dzielenie się uczuciami i materią, dobrze rozumiana wspólnota interesów – to zapewni im szczęście. Ważne stanie się wyrażanie siebie w pełni przed drugą osobą. Bez masek, niedopowiedzeń, gry pozorów, kłamstw. Na karcie Tarota Kochankowie są nadzy wobec siebie. Czy jest coś trudniejszego i piękniejszego zarazem?
Harmonia w aspekcie związku wibracji 6 oznacza też równowagę między życiem uczuciowym a zawodowym, między związkiem a rodziną, między domem a pasjami. Małżonkowie powinni dążyć, żeby i jedno i drugie było spełnione w tych obszarach. Jeśli w związku dojdzie do braku harmonii kryzys gotowy. Uważnie należy dbać, żeby sfera „my”, kiedy to partnerzy żyją wspólnie równoważyła sferę „ja” każdego z nich.
Ludzie łącząc się w wibracji 6 chcą zazwyczaj założyć rodzinę i spłodzić dzieci. Nie muszą żyć bardzo tradycyjnie, jednak domowe ognisko jest istotne. To nie są romansowe wibracje numerologicznej 5 lub zawodowe aspiracje na pierwszym planie jak w przypadku wibracji numer 1.
Negatywem tego aspektu może być pewna duszność emocjonalna i postrzeganie domu jako uwięzienia w przykrych obowiązkach. Nie stanie się tak jednak, gdy partnerzy będą pamiętali o życiu w harmonii. Ze sobą samym, ukochaną osobą i światem.
http://zwierciadlo.pl/2012/seks/partners...o-harmonii
17-05-2014, 13:29
Forum: Numerologia partnerska, wibracja związków
- Odpowiedzi (7)
22 maja 2012 w numerologia, Partnerstwo Autor: Dorota Dukowicz
Związek wibracji 5 – chodzi o wolność
Numerologia mówi, że jeśli dodane do siebie liczby urodzeniowe partnerów dadzą 5, nie będzie im się razem nudzić. Przyjdzie im się otworzyć na nieprzewidywalność, przygodę, na przypływy i odpływy.
Istotna jest też niezależność partnerów, każdy ma swoje pasje i hobby oraz czas tylko dla siebie. Takich ludzi będzie ciągnęło w stronę rozwoju, duchowości, egzystencjalnych rozmów. Może też to być związek trochę dziwny, w jakiś sposób trudno akceptowalny społecznie, z różnicą wieku, wyznań, mezaliansem. Ale, że kij ma zawsze dwa końce, wibracja Pięć może dać relację bardzo rodzinną i usankcjonowaną, pobożną. Jednak nawet w takim układzie jakieś burze zaistnieją, często na poziomie emocji czy szybkim tempie życia. Często dzieje się tak, że wibracja ta daje poczucie wyższości. Partnerzy żyją w przekonaniu, że są wyjątkowi – ładniejsi, zdolniejsi, ciekawsi niż inni. Często szokują otoczenie swoją ekscentrycznością i mają poczucie niezwykłości swojego wspólnego życia.
<!-- m --><a class="postlink" href="http://zwierciadlo.pl/2012/seks/partnerstwo/zwiazek-wibracji-5-chodzi-o-wolnosc/2">http://zwierciadlo.pl/2012/seks/partner ... -wolnosc/2</a><!-- m -->
17-05-2014, 13:16
Forum: Numerologia partnerska, wibracja związków
- Odpowiedzi (2)
Wibracja związku 4 – inwestycja
Wibracja Cztery daje związkowi energię planety Saturn, czyli mamy do czynienia z powagą, ograniczeniami, pracą. Cyfra parzysta to także zamknięcie. Taka para nie będzie prowadziła domu nadmiernie otwartego, w którym drzwi się nie zamykają. Imprezy towarzyskie raczej niezbyt często będą się odbywały, ale imieniny, święta, chrzciny – tak. Bo Czwórka to idea rodzinności, stałości, powtarzalności, rytuału, niedzielnych rosołów, wakacji rezerwowanych rok wcześniej, albumów ze zdjęciami. Bez zapowiedzi z butelką wina nie ma co do takich znajomych wpadać. Uznają to za niepotrzebny wyskok, który zaburzy im czytanie bajek dzieciom bajek jak każdego dnia o godzinie dziewiętnastej.
Wydatki tacy ludzie mają zaplanowane, pieniądze idą na praktyczne przedmioty. Żadnych fajerwerków, za to rutyna, harmonogram, zasady, przewidywalność. Bezpieczeństwo zarówno emocjonalne, jak i finansowe. Jest dom z ogródkiem, istotne są też pieniądze, bo cztery to ziemia i materia. Często jest to para zapracowana, która prowadzi firmę rodzinną, albo po prostu ciężko pracują dzień w dzień. Ważne jest dla nich dbanie o ogród, porządki w domu, samochodowe przeglądy, dodatkowe zajęcia dzieci. Wszystko działa w ramach schematu – wydarzenia mają swoje miejsce i swój czas. Na wyrażanie uczuć nie ma już przestrzeni, na sentymenty, gorące uniesienia, fanaberie też nie. Kiedy ludzie żyjący w tej wibracji mają dobry nastrój, idą na zakupy do jakiegoś dużego sklepu i nabywają porządny telewizor albo kanapę w niebrudzącym kolorze. Ich związek cementują dobra materialne, które służą wygodzie i prestiżowi.
Cztery naznacza perfekcjonizmem, dlatego starają się być idealną parą, z tradycyjnym podziałem ról kobiecych i męskich. Ludzie ci cenią sobie stałość, wręcz surowość, a nawet chłód. Dla nich liczy się przede wszystkim zaufanie, racjonalizm, stabilizacja, pieniądz. To związek inwestycja. Wibracja ta rzadko przynosi rozwody, bo ludzie ją tworzący są nastawieni na budowanie i utrwalanie, a nie na rozpad i zmiany.
<!-- m --><a class="postlink" href="http://zwierciadlo.pl/2012/seks/partnerstwo/wibracja-zwiazku-4-inwestycja">http://zwierciadlo.pl/2012/seks/partner ... inwestycja</a><!-- m -->
17-05-2014, 12:52
Forum: Numerologia partnerska, wibracja związków
- Odpowiedzi (9)
Związek wibracji 9 – samotność we dwoje
Para, której przyszło żyć w numerologicznej wibracji 9, zmierzy się z poważnymi wyzwaniami. Pojawić się może silna tendencja do odgradzania się od siebie murem milczenia i obojętności. Rozwiązaniem jest połączenie swoich sił dla pracy dla świata.
Dziewiątka zobowiązuje. Kończy cykl numerologiczny i jej zadaniem jest przejawianie pełni. Tu już nie ma miejsca na sprawy indywidualne tylko ogólnoludzkie. Jeśli dobro, to wspólne. Jeśli praca, to dla wyższych ideałów. Jeśli miłość, to bezwarunkowa. Jak to wszystko zrealizować w warunkach, gdy spotyka się dwoje ludzi nie tylko z uczuciami wobec siebie, ale również ze swoimi słabościami, lękami, oczekiwaniami? Trudne. Początek tego związku może jednak przebiegać cudownie. Zakochani mogą mieć silne poczucie, że są dwiema połówkami jabłka, które wreszcie się odnalazły i mogą wieść sielskie życie. Szybko jednak okazuje się, że nie jest wcale tak różowo. Tak, razem tworzą całość, ale zeszli się również po to, żeby służyć światu. Wibracja Dziewiątki niesie ze sobą przesłanie służby, poświęcenia się sprawom wyższym. Jeśli taka para wspólnie zaangażuje się w działalność dla dobra ogólnego czy po prostu dla drugiego człowieka, ma szansę odnieść sukces i cieszyć się satysfakcją. Zwykle jednak wymogi przyziemnego życia przeszkadzają w realizacji tego typu celów. Pojawia się problem, jak pogodzić wzniosłe marzenia z codziennością. Dobrze, jeśli kobieta i mężczyzna, którzy tworzą związek 9, często ze sobą rozmawiają o tym, jak się zrealizować na wyższym poziomie. Dzięki temu mogą lepiej zrozumieć siebie i swoje miejsce w świecie. Odkryć swoje wspólne powołanie i wspierać w jego realizacji.
Życie uczuciowe, które toczy się pod znakiem 9, pełne jest zakrętów. Potrzebna jest duża pewność co do swoich uczuć. A także umiejętność pełnej akceptacji partnera bez prób zmieniania go na swoją modłę. Poprzeczka ustawiona została wysoko – chodzi o miłość bezwarunkową. Bez duchowego podejścia do miłości w relacji robi się nerwowo i labilnie. Górę biorą chaotyczne emocje. Lawiny wyznań przeplatają się z nerwowym wylewaniem żali, co tworzy nieprzyjemne konflikty. Trudności tej numerologicznej wibracji mogą doprowadzić do „życia razem, ale osobno”, kiedy każda ze stron zajęta jest swoimi sprawami, przede wszystkim pracą. Brak wówczas sfery „my”, bliskości i ciepła. Takie pary mogą formalnie tworzyć związek czy rodzinę, jednak tak naprawdę nie są ze sobą. Brakuje wówczas porozumienia, wspólnych pasji a nawet zwykłego zainteresowania sobą nawzajem. Jednocześnie bardzo trudno im się rozstać, bo gdzieś wewnątrz czują, że są dla siebie stworzeni. I są razem dla ważnego celu. Wówczas we wspólne życie wkrada się samotność.
Jak obliczyć wibrację urodzenia?
Dodać do siebie wszystkie cyfry daty urodzin, sprowadzając je do cyfry pierwszej, np.:
05.09.1973
5+9+1+9+7+3 = 34 = 7
Aby otrzymać wibrację związku należy dodać do siebie wibracje partnerów i sprowadzić liczbę do cyfry pierwszej.
http://zwierciadlo.pl/2014/seks/partners...c-we-dwoje"
17-05-2014, 12:42
Forum: Numerologia partnerska, wibracja związków
- Odpowiedzi (4)
Wibracja związku 2 – na dwoje babka wróżyła
Partnerzy, których wspólna wibracja numerologiczna wynosi 2, stworzą związek, w którym ważne zawsze będą dzieci, dom, rodzina, praca. Czyli stabilizacja i bezpieczeństwo. Nic dziwnego - archetyp Dwójki, czyli tarotowa Arcykapłanka, to przecież bogini domowego ogniska. Energia żeńska, która zawsze szuka kogoś do pary. Dlatego ludzie tworzący taki związek są dla siebie wzajemnie ważni.
W wibracji związku o numerze 2 może dojść do wzajemnego obwiniania.
Pozytywna jakość tej wibracji daje dobroć, ciepło, dbałość, wierność, romantyzm. Są tu gorące wyznania miłosne, ale bez seksualnych ekscesów. Jest spokój i radość płynące z przeżywania codzienności. Panuje harmonia, współpraca, kompromis, strony doskonale się porozumiewają . Dzieje się tak, jeśli partnerzy dojrzale podejmą wyzwanie wibracji Dwa, które mówi o nauce bycia razem, bycia blisko siebie. W takim związku ludzie realizują się bardziej prywatnie, ważniejsza dla nich będzie relacja, sprawy osobiste, intymne od na przykład zawodowych czy ambicjonalnych.
Ale jak to z Dwójką bywa – na dwoje babka wróżyła. W tej wibracji może powstać związek pełen tarć, wewnętrznej niezgody i wyniszczających konfliktów. Ewentualnie – partnerzy będą popadać to w jeden, to w drugi biegun zgody i niezgody. Mogą walczyć o uczucia, ich okazywanie, bycie dla siebie ważnym. Dwójka emocjonalnie szantażuje i mówi – zobacz jak ja się dla ciebie poświęciłam. To zdanie zwykle się często się powtarza w związku o wibracji Dwa. Wówczas trudno partnerowi zarzucić konkrety, wszystko jest płynne. Ludzie już nie wiedzą, o co mają do siebie pretensje, bowiem uczucia są trudne do zmierzenia, nie ma ich ustalonej skali. Pojawiają się wtedy między partnerami niedopowiedzenia, żale, fochy, kaprysy. Dwójka może szkodliwie na ludzi wpływać w ten sposób, że rozwiązania problemów nie szukają w sobie, tylko w tej drugiej osobie. Może dojść do wzajemnego obwiniania. W bardziej nieprzyjemnych przypadkach – ludzie walczą ze sobą wet za wet, nie słuchają siebie wzajemnie. Każde może walczyć o swoją wygodę, mieć tendencje do tego żeby nie wysilać się, tylko punktować swoje „poświęcenie”. Może nawet dojść do przemocy, niewierności, chociaż na zewnątrz na wibracja pokazuje „porządną” rodzinę. A tak naprawdę partnerzy wzajemnie psychicznie się zamęczają. Depresyjna i hamująca ta wibracja jest dla ludzi ambitnych, lubiących zmiany i ruchliwych. Mogą się w niej czuć jak w więzieniu.

