Ostatnie wątki

Statystyki
  • Postów na forum:214.402
  • Wątków na forum:12.723
  • Użytkownicy:1.940
  • Najnowszy użytkownik:ExVillos


Napisane przez: Misza
03-06-2014, 09:57
Forum: Interpretacje snów
- Brak odpowiedzi

Tak jak napisałam w przywitaniach, postanowiłam się zarejestrować na forum żeby znaleźć pomoc w intepretacji snów. Zazwyczaj ich nie pamiętam, a te które pamiętam były dość neutralne. Ostatnio jednak śnią mi się rzeczy, które podświadomie czuję że mają znaczenie. Nie wiem tylko, czy chodzi bardziej o przeżywanie tego, co dzieje się w moim życiu czy też o zapowiedź tego co się dopiero zdarzy.

Niedawno rozstałam się z wieloletnim partnerem. Była to osoba o bardzo dużej energii, która praktykowała, jak ja to zwykłam nazywać "voodoo". Oczywiście nie chodziło o praktyki voodoo (!) tylko o małe zaklęcia. Osoba ta bardzo wspierała mnie energetycznie w trudnych chwilach. Kiedy potrzebowałam dobrej energii w trakcie np. rozmowy o pracę czy egzaminu, prosiłam o pomoc. Nie wiem na czym polegały jego praktyki (zakazałam mu o tym mówić), ale działało. Na pewno miało to dużo wspólnego z ogniem, ogień był kluczowy w jego praktykach. Wiem aż tyle i tylko tyle. Ta osoba zawsze twierdziła, że od dzieciństwa miała kontakt z demonami, światem którego normalny człowiek nie dostrzega. Z historii które mi opowiadał podejrzewałam, że co najmniej raz był po prostu opętany przez jakiegoś demona, który towarzyszył mu wszędzie i przygniatał go. Być może wiązało się to z depresją, a być może było związane z rzeczami które robił zanim go poznałam, a o których nie chciałam słuchać. On zawsze powtarzał mi, że jest złym człowiekiem i ma w sobie demona. Zapewniał, że nigdy go nie zobaczę, bo potrafi go kontrolować, ale jest w nim (z nim) i koniec. Do dziś mam pewien talizman od tej osoby. Bardzo upierała się, żebym go zwróciła, ale ja tego nie zrobiłam.

Kiedy się rozstaliśmy miałam bardzo silny sen. Jeden raz w życiu we śnie męczyłam się do tego stopnia, że aż trudno opisać mi to wrażenie. Najbliższe skojarzenie to torsje z jakimi kojarzą się egzorcyzmy. Tak mną rzucało. Śniły mi się konie. Stado rozpędzonych, tratujących mnie koni. Bałam się ogromnie zasnąć (a spałam). Rzucałam się, żeby nie zasnąć w obawie, że te konie stratują mnie na śmierć. Po obudzeniu okazało się, że leżałam spokojnie (myślałam, że musiałam się strasznie rzucać, ale nie - z zewnątrz sen był bardzo spokojny).

Z kolei ostatnio zmieniłam pracę. Nigdy nie śniła mi się praca, ale od jakiegoś czasu miewam związane z nią sny. Męczy mnie ich znaczenie, ponieważ na szybko w necie znalazłam informację że sen o szefie oznacza kłopoty zawodowe. Zatem śnił mi się szef, którego po prostu zobaczyłam. Z kolei ostatnio miałam kolejny sen, z innym szefem. Byłam z przyjaciółmi, ale oni wyszli z pomieszczenia. Wtedy okazało się, że szef mi się przygląda. Był neutralny i zapytał, czy nie chciałabym pracować dla niego (normalnie w pracy jest to osoba, z którą nie współpracuję). Zaoferował mi zmianę rodzaju pracy w pracy.

Mam nadzieję, że pomożecie mi choć trochę zrozumieć znaczenie tych mar sennych, za co z góry serdecznie dziękuję.

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Zib
01-06-2014, 19:40
Forum: Initiatory Tarot of Golden Dawn
- Brak odpowiedzi

[Obrazek: 718AM05.jpg]
Kapłan to pośrednik pomiędzy tym co boskie a maluczkim człowiekiem, albo pomiędzy tym co uważamy za zwyczajne w życiu, a misterium. To także może oznaczać inicjację, dzięki której możemy zrozumieć lepiej siebie i świat w którym żyjemy. Tradycyjnie kartę nazywano Papieżem, kartą bożego pomazańca.
W rozdaniach karta pozytywnie mówi o nauce, edukacji, opieką nad młodszymi, aktywności w ramach kościoła, inicjacji czy pomocy udzielanej/otrzymanej od innych.
Negatywnie odpowiada na pytania o robieniu czegoś samemu, o łatwej drodze do celu, o wiedzy zewnętrznej i wiedzy świeckiej.

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Zib
01-06-2014, 14:42
Forum: Sennik - znaczenia symboli
- Odpowiedzi (2)

To symbol napędu życiowego, sposób pokonywania drogi życiowej. Znaczenie mają tu także dodatkowe symbole i okoliczności. Kiedy sami kierujemy pojazdem, to odnosi się to także do kierowania swoim życiem. Jazda po równej drodze i przy dobrej pogodzie może symbolizować wzięcie odpowiedzialności za własne życie w swoje ręce dla stworzenia stabilnej sytuacji życiowej. Jazda spokojna to równomierny postęp w najważniejszych dziedzinach życia. Sposób jazdy świadczy o stopniu kontrolowania życia, nadchodzące problemy, uwikłania.
Jazda z nieznajomą osobą to zapowiedź nowej znajomości, a sen o znajomych może przepowiadać bliższe z nimi kontakty.
Wypadek samochodowy może wskazywać na nieprzewidywaną utratę kontroli nad własnym życiem.

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Zib
31-05-2014, 13:18
Forum: Druid Craft Tarot
- Odpowiedzi (2)

[Obrazek: 08-Strength1.jpg]
Zwykle myślimy o mocy w sensie fizycznym, kojarzy się z atrybutami takimi jak wielkie silne ramiona i mocne nogi. Istnieje przecież inny, taki wewnętrzny rodzaj mocy. Wewnętrzna moc pochodzi też z ćwiczeń i gimnastyki mięśnia... ale serca. O osobie z taką wewnętrzną mocą mówi się, że ma charakter.
Karta zwykle pokazuje się, kiedy uda nam się lub udało wziąć górę i zapanować nad swoimi słabościami, kiedy opanowaliśmy coś co do tej pory było tylko i wyłącznie źródłem kłopotów. Najczęściej są to pierwotne instynkty, bestie drzemiące w podświadomości - stąd na obrazie karty Moc w wielu taliach pokazany jest dziki zwierzak. Jednym z takich instynktów, często trudnym do opanowania jest seksualizm.

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Auri
30-05-2014, 11:36
Forum: Interpretacje snów
- Odpowiedzi (1)

Hej,

jednym z elementów mojego snu, były moje runy, wykonane niedawno, jeszcze nieaktywowane. Leżały na słońcu i mama wzięła je do ręki pytając co to. Na co ja strasznie się oburzyłam, zaczęłam krzyczeć by ich nie dotykała itd. Finalnie przez tą sytuację wyprowadziłam się z domu.

Co to może oznaczać?

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Dzina
29-05-2014, 11:59
Forum: Dobre zdrowie
- Odpowiedzi (2)

to ocena aktualnego stanu naszego zdrowia, ale przede wszystkim prognozowanie wystąpienia chorób i profilaktyka. Inaczej mówiąc jest to studiowanie tęczówki oka, aby z jej wyglądu wywnioskować o aktualnych i przyszłych chorobach człowieka. Twoje oczy nie są już zatem tylko i wyłącznie zwierciadłem duszy, lecz także i ciała.

polecam zapoznanie się z tematyką na stronach internetowych
Czy ktoś był u takiego lekarza ???
Ja tak,we Wrocławiu ,ale to było ojoj jakieś 12 lat temu.

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Nadzieja
28-05-2014, 15:39
Forum: Interpretacje snów
- Odpowiedzi (1)

Witam,

Dwa dni temu miałam dziwny, a zarazem straszny sen. Od dziecka miewam koszmary (tak jak moja babcia po stronie ojca i sam ojciec) więc jest dla mnie to normalne. Jednak postanowiłam go opisać na tyle ile go pamiętam. Toczyło się życie...niby normalne, normalna rodzina, dom na wsi, czasy nieco starsze, które przypominały mi starą Anglię lub Irlandię. Wszystko działo się w okół małego chłopca ok 6 lat. Myślę, że nie byłam członkiem rodziny, tylko obserwatorem...jakbym była w kinie i widziała obok co się dzieje. Pamiętam ostatnie sceny z tego snu. Chłopiec miał duże problemy ze sobą, był bardzo zły. Miał dużego misia pluszowego, którego postanowił zamordować i zakopać. Wziął nieobecnym wzrokiem misia i ciągnął za sobą. Następnie chwycił szpadel i zaczął kopać dół w pobliskim lesie. Jednak później widziałam scenę jak budował ołtarz w ogromnej kuchni. Wszyscy go podziwiali za jego efekty pracy, byli dumni, że dziecko jest niewiarygodnie uzdolnione. Widok był zdumiewający. Jednak nikt nie zwrócił uwagi, że brakuje jego matki...zrobiło się głośno i wybuchła panika, wszyscy zaczęli szukać jego matki. Zmęczeni wracali do domu i siadali przy ołtarzu jak przy stole by zrobić kolejne zebranie co zrobić dalej, zjeść coś i napić się gorącej herbaty (był on ogromny i zaprojektowany al'a stół, i były jakby ławki po stronach również betonowe jednak był to ołtarz). Chłopiec zamordował swoją własną matkę, a następnie zakopał w kuchni i wybudował na niej ogromny ołtarz. Nikt nie spodziewał, że ona jest tam ukryta. Wg tego snu wnioskuję, że tajemnica nigdy nie została odkryta, tylko ja wiedziałam co w nim się kryję.

W trakcie snu strasznie przeżywałam co się tam dzieję. Czułam niepokój, strach, zgorszenie i przerażenie. Dawno sen nie wpłynął na moje emocje jak właśnie ten. Nie widziałam samego morderstwa, pojawiła się scena, w której on kończył swoje arcydzieło. Wstrząsająca dla mnie była informacja, że ona jest zakopana w kuchni pod tym ołtarzem i nikt o tym nie miał pojęcia. Wszyscy siadali przy nim jak przy stole, nie mając zielonego pojęcia co się tam kryje i martwili się co dalej, co się z nią stało i gdzie jej szukać. Sen skojarzył mi się z filmem "Synalek", który widziałam kilkanaście lat temu.

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Zenobiusz
27-05-2014, 21:47
Forum: Tarot-pytania i praktyczne porady
- Odpowiedzi (20)

Witam. O dłuższego czasu próbuję rozkładać karty, ale niestety nie mogę się porozumieć z moją talią. Talia to Black Tarot z rysunkami Luisa Royo. Zastanawiałem się nad zmianą talii na jakąś inną, łatwiejszą, ale to tak, jakbym się poddał. Ktoś z bardziej doświadczonych wróżbitów ma jakieś pomysły/sposoby na ułatwienie komunikacji z kartami? Karty nie odpowiadają mi nawet na proste pytania tak/nie. Z góry wielkie dzięki za wszystkie podpowiedzi.

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Akusha
27-05-2014, 12:52
Forum: Przywitaj się i przedstaw!
- Brak odpowiedzi

Ja wpadlam do DT z powodu dobrej atmosfery. Wczesniej nie udzielalam sie na zadnym forum bo zazwyczaj widzialam mnostwo spin i brak normalnej konwersacji, ciagle tylko jad , przytyki i ukochany syndrom mojszego Oczko Moj maz tez zajmuje sie okultyzmem ale jest cichym typem i jak na raz wypowie zdanie wielokrotnie zlozone to musze zapisac to w kalendarzu Oczko Wsrod znajomych w swiecie realnym niestety nie mam nikogo z kim moglabym pogadac o Tarocie etc. Zapisalam sie na forum majac nadzieje ,ze znajde ludzi z ktorymi nawiaze kontakt i bede mogla normalnie pogadac i DT zdalo egzamin spiewajaco Rotfl Nie udzielam sie w dzialach czysto magicznych - rytualnych etc bo uh przyznam się <nie bijcie ;p> Jestem za magija wysoka i siedze glownie w ceremonialnej. Duzo ryzykuje piszac to tutaj bo zazwyczaj ezo z magusami ceremonialis to srednio sie dogaduja, ja w to nie wnikam ani niczego nie neguje.  Kazdy robi co chce i jednemu dzialaja sily natury i sila przyciagania inni siedza w enochianskiej i ewokuja Uśmiech Dlatego DT jest dla mnie spoko, bo mozna tu pisac swobodnie i nie ma linczu z gory na dol. Pozdrawiam wszystkich Uśmiech

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: kamil95
25-05-2014, 18:40
Forum: Interpretacje snów
- Odpowiedzi (1)

Witam
Śniło mi się ,że podwiózł mnie kolega z klasy wraz z nieznajomymi koleżankami (były dwie jedna z nich mi się podoba naprawdę w realnym życiu)
była to bardzo dziwna sytuacja ponieważ sen zaczął się przed samochodem bylem dziwnie zakłopotany każdy poszedł w swoją stronę ja też poszedłem lecz nie wiedziałem gdzie iść.
następnie tej samej nocy miałem sen w którym widziałem te dziewczynę która była przy samochodzie która mi się podoba widziałem ją jak przechodziła prze pasy patrzyła sie w telefon i miała lekkie piegi (lecz w rzeczywistość ich niema)

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: madrugada
25-05-2014, 06:58
Forum: Interpretacje Portretów psychologicznych
- Odpowiedzi (7)

Witam serdecznie Uśmiech

Mam prosbe o spojzenie na ponizszy wypociny Uśmiech Co prawda cos tam o tarocie wiem, ale pierwszy raz usiluje podejsc do tego ukladu. Jesli moge prosic o spojzenie i ewentualna weryfikacje.
Przede wszystkim w tym ukladzie wydaje mi sie interesujace, ze z jednej strony mamy dwie kart diabelkie, a z drugiej mamy dwie gwiazdy. Wiec z jednej strony mamy czystosc uczuc, emocji, przyjazn, a z drugiej diabelkie ze soba uwiazanie. Sama jestem ciekawa jak sie ten uklad potoczy... a zweryfikowac obiecuje bo tyczy sie on mnie. I jednego Pana

Rozklad wyglada tak:

XX+XX = 18 KSIEZYC----------------------------------------------------------------------------------------II + XVIII => XX ODRODZENIE
13-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------14
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
---------------XXI + XVII => XVII GWIAZDA --------X+ V = XV DIABEL -------------------- IXX + XVIII => XV DIABEL
---------------------1--------------------------------------------2----------------------------------------3
---------------------------------IX + XXII => IX PUSTELNIK -------------------VII+I=>VIII SPRAWIEDLIWOSC----VII+XVIII=> cESARZOWA
--------------------------------------4--------------------------------------------------5----------------------------------7
---------------------------------------------------XVI + I = XVII
-------------------------------------------------------------6
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
---------------------------------------------------------IV+VI => X KOLO-------------------------------------- V + II => VII RYDWAN
-------------------------------------------------------------8-------------------------------------------------------------12

Gdzies doczytalam, ze w partnerskim sie nie odwraca tych kart w przypadku zdublowania jak w przypadku indywidualnych, ale moze ktos tam na innych forach sie pomylil, w razie czego prosze mnie poprawic.

Dodam, ze u niego ta mnogosc ksiezyca, no coz gra na kilku instrumentach, i ogolnie pasja jego jest muzyka. U mnie swiat, rydwany dwa, no i jestem podrozniczka (dzieki temu ujazamiam ta moja pustelnicza slabosc). Wiec dwie indywidualistyczne osobosci sie spotkaly.

No ale do rzeczy:

1. Poczatek znajomosci to ogolna sympatia, poczucie ze lubimy osobe, przyjazn, podobamy sie (bardziej ja jemu na poczatku to tak odnosnie chyba postaci kobiecej na karcie). Tutaj chyba ta karta moze pokazywac na zainteresowanie soba nie na plaszczyznie seksualnej ale duchowej, komunikacyjnej?

2 - 10 + 5 = 15 diabel
No i potem zonk z gwiazdy nagle przechodzimy w diabla, no to moge potwiedzic, ze gdzies tam sie w miedzczasie pojawil seks, z jego inicjatywy. Ale polaczenie kola z kaplanem?

3 - 19 + 18 = 15 diabel
Ja Slonce on Ksiezyc – ksiezyc odbija swiatlo slonca? Czyli on daje artysm, emocje uczucia a ja bardziej rozwojowo? Egocentrycznie? Silna toksycznosc

4 - 9+22 = 9 pustelnik
Osamotnienie, kazde robi swoje.

5 - 7 + 1 = 8 sprawiedliwosc
Szczerosc? Czy wlasnie umiejetnosc balansowania miedzy swoimi pasjami – u mnie podroze, u niego tworczosc. Zrozumienie dla wlasnej odmiennosci

6 – Jak zwiazek sie bedzie rozwijal? 16 + 1 = 17 gwiazdy
NO chyba dobrze sie bedzie rozwijal, mysle, ze jak nawet nie bedzie relacji blizszej czy sie rozstaniemy to w przyjazni. I wlasnie tutaj mam tego zonka, bo z jednej strony okropne uwiazanie diabelskie, a tutaj juz czystosc emocji, relacji?

7 - 7 RYdwan + 18 Ksiezyc = 3 Cesarzowa
No wlasnie tutaj zupelnie nie mam pomyslu, co na pozycji zwiazku ma znaczyc cesarzowa? Mi sie kojazy z ciaza... ale przy tych diablach?

8 - 4 cesarz + Kochankowie = 10 kolo forutny
Go with the flow? W sensie plynmy z pradem?

12 - 5 Kaplan + 2 Kaplanka = 7 rydwan
Wspolne podroze to cos w czym bedziemy sie czuc swobodnie.

13 - Kaplanka + 18 Ksiezyc = 20 odrodzenie
14 - 20 odr +20 odr = 18 ksiezyc (zewnatrz)


Dziekuje serdecznie Uśmiech

Wydrukuj tę wiadomość