Ostatnie wątki

Statystyki
  • Postów na forum:216.730
  • Wątków na forum:12.985
  • Użytkownicy:1.938
  • Najnowszy użytkownik:ewela5445


Napisane przez: Krystyna
16-02-2017, 20:31
Forum: Horoskopy i rozmowy o Zodiaku
- Brak odpowiedzi

W każdej firmie najważniejszy jest szef.
To od niego zależy, czy otrzymasz pracę, jak Ci się będzie pracowało i czy będziesz doceniona/y - również pod względem materialnym.
Jeśli zrozumiesz duszę swego szefa, jeśli będziesz wiedzieć, czego od Ciebie oczekuje, możesz się nie obawiać, że znów będziesz musiał/a szukać nowej pracy.

Szef spod znaku Barana Szef spod znaku Barana
Baran, syn wojowniczego Marsa, ma naturę przywódcy.
Mając do wyboru: wydawanie poleceń lub ich wykonywanie - bez wahania wybiera to pierwsze.
Dlatego przekraczając próg gabinetu z napisem SZEF, bardzo często go tam zastaniesz.
Starając się o posadę, bądź z nim konkretna/y.
Nie będzie mu się chciało zgadywać, czy chcesz w końcu tę pracę, czy nie.
Nie zaczynaj także od narzekań i obaw - on prowadzi prężną firmę, a nie szkółkę niedzielną.
Bądź samodzielna/y, nie biegaj do niego z byle głupstwem.
Wykaż inicjatywę, broń swego zdania, skoro je masz.
W ten sposób zyskasz akceptację.
On ceni sobie szczerość, więc jeśli zaspałaś/eś, lepiej się przyznaj;
Baran dostaje wysypki, słuchając opowieści o zacinających się windach i psujących się autobusach.
Przypominając mu o awansie lub prosząc o podwyżkę, przekonaj go, że istnieje powód, dla którego powinien więcej Ci zapłacić.
Ckliwe historyjki łapiące za serce zostaw raczej dla ulegającego wzruszeniom Raka lub sentymentalnej Ryby.

Szef spod znaku Byka Szef spod znaku Byka
Jego patronką jest przyjacielska Wenus, więc z pewnością rozmowa na temat posady odbędzie się w miłej atmosferze przy kawce i chrupiących herbatniczkach.
Nie daj się zwieść pozorom - sekretarka nie latała po herbatniczki z Twojego powodu.
To on jest numerem pierwszym i... łakomczuchem, zaś pod miłym uśmiechem czai się pragmatyzm i zimna kalkulacja: poradzisz sobie czy nie? Bądź konkretna/y - powiedz, co potrafisz.
Byk nie lubi podejmować ryzyka, boi się chybionych decyzji, więc żadnej nie podejmie, póki nie będzie pewien, że jest słuszna.
Jest estetą o konserwatywnym guście, ubieraj się więc starannie, ale bez ekstrawagancji.
W końcu jesteś w pracy, a nie na tańcach. Nie zawracaj mu głowy zbyt często, a zanim poprosisz o podwyżkę, zrób coś po mistrzowsku, nabierz wartości w jego oczach, a nie będzie chciał Cię utracić.
Nie próbuj zmieniać jego poglądów, to nie udało się nawet jego żonie. Jest na tym punkcie bardzo wrażliwy.

Szef spod znaku Bliźniąt
To typ szefa intelektualisty - wszak patronuje mu wygadany Merkury.
Jednego możesz być pewna/pewien: w bitwie na słowa - wygrywa on.
Nie zdziw się, jeśli w czasie pierwszej rozmowy, zamiast przestudiować Twoje referencje, zapyta, na czym ostatnio byłaś/eś w kinie.
Zaleta punktualności zrobi na nim mniejsze wrażenie niż fakt, że masz jakieś zainteresowania.
Najbardziej nie cierpi bezmyślności, więc nie tłumacz się nigdy, że o czymś nie miałaś/eś zielonego pojęcia - tym jeszcze bardziej się pogrążysz.
Już lepiej wymyśl jakieś sprytne, inteligentne kłamstewko.
Doceni Twoje pomysły, a także to, że wykonujesz swoją pracę szybko i sprawnie. Na pracowników, którzy dostają odcisków od siedzenia w biurowych fotelach, patrzy podejrzliwie, obawiając się, że straszne z nich ślamazary.
Jeśli chcesz dostać podwyżkę, nie owijaj prośby w bawełnę - wiedz jednak, że odpowiedź będzie równie bezpośrednia.

Szef spod znaku Raka Szef spod znaku Raka
Sprawia wrażenie dobrego wujka - jego planetą jest czuły i wrażliwy Księżyc.
Mówiąc szczerze, nie ma szczególnych predyspozycji do sprawowania rządów silnej ręki. Musisz się liczyć z tym, że w podejmowaniu decyzji wyręcza go sekretarka, straszliwy harpagon, bez którego z pewnością by zginął.
Jest konserwatystą w stosunku do kobiet, także tych, z którymi pracuje.
Zielone włosy i biżuteria rodem z sali tortur zdyskwalifikują Cię w jego oczach zupełnie, nawet jeśli przytaszczysz ze sobą walizkę dyplomów renomowanych uczelni.
Doceni sumienność i zaangażowanie, jakie wykazujesz w pracy.
Czasem zajrzy Ci przez ramię, jak nauczyciel na klasówce.
Uważaj - ma babską intuicję, wyczuje blagę i podstęp.
Co do podwyżki, z pewnością wzruszy go fakt, że Twoje dziecko potrzebuje nowych butów.
On to rozumie, lecz o tym, czy ją dostaniesz, przesądzi prozaiczny rachunek ekonomiczny.

Szef spod znaku Lwa Szef spod znaku Lwa
On to kocha, jest szefem z całej duszy: rozsiewa wokół blask swej osoby - wszak patronuje mu najjaśniejsza gwiazda, Słońce.
W istocie jest prostoduszny, nie bardzo zna się na ludziach, naiwnie łapie się na lep pochlebstw.
Aby Wasza pierwsza rozmowa nie była zarazem ostatnią, wiedz, że rozróżnia on dwa rodzaje poglądów: swoje własne oraz mylne.
Własną firmę traktuje jak dwór królewski, gdzie, zasiadając na tronie, panuje miłościwie.
Jako dama dworu nie masz prawa chodzić na wykrzywionych obcasach, wchodzić bez pukania ani jeść na gazecie.
Etykieta przede wszystkim.
Zależy mu na Twojej lojalności, dostanie szału, jeśli pochwalisz konkurencję.
Jeśli coś sknocisz, przyznaj się ze skruchą, wszak wybaczanie to przywilej władców.
Co do podwyżki, cóż, prędzej możesz liczyć na medal (albo portret szefa z autografem), ale solidną pracą może zasłużysz i na taką łaskawość.

Szef spod znaku Panny Szef spod znaku Panny
Choć wśród Panien (podlegających wpływom ciekawskiego Merkurego) wielu jest noblistów, nieczęsto zasiadają na kierowniczym stołku.
Wynika to stąd, że robią swoje, nie bardzo pchając się na afisz.
Gdybyś jednak trafił/a na szefa Pannę, nie łudź się, że niebotyczne obcasy czy dobrze wyrobione mięśnie odwrócą jej uwagę od trójek na świadectwie albo braku referencji, lub usuną w cień nieznajomość obsługi komputera.
Nic z tego, chyba że szukasz pracy w rewii.
Pannę ujmiesz pracowitością, punktualnością - i co najważniejsze - profesjonalizmem.
Pod jej okiem odkryjesz również subtelną różnicę między pracą a przychodzeniem do pracy.
To drugie, w przypadku Panny, z pewnością nie wystarczy.
Nie znosi bezmyślności, więc postaraj się uczyć na cudzych błędach.
Nie należy do osób rozrzutnych, więc premie i podwyżki waży na aptekarskiej wadze.
Jeśli jednak Twoja praca daje konkretne efekty - doceni to.

Szef spod znaku Wagi Szef spod znaku Wagi
Patronuje jej sama bogini Wenus, więc sztukę uwodzenia wyssała z mlekiem matki - nawet woźny z wielkimi wąsami jest pod jej urokiem.
Mimo wszystko zachowaj przytomność umysłu - to, że ona się do Ciebie uwodzicielsko uśmiecha, nie oznacza, że idziecie na tańce.
Nie wybaczy Ci złego gustu, hałaśliwego zachowania i tandetnej biżuterii.
O tym, czy poznacie się lepiej, zadecydują Twoje nienaganne maniery, takt oraz poczucie humoru.
Jeśli kandydatów na stanowisko jest kilku, szef Waga ich wady i zalety zważy na aptekarskiej wadze i podejmie decyzję salomonową - wybierze osobę o miłej aparycji i nienagannym sposobie bycia, oraz o wystarczających kompetencjach.
Ani obcesowy profesjonalista, ani niedouczony kociak nie mają w tej konkurencji większych szans.
W pracy zostawi Ci swobodę, ale nie nadużywaj jej, bo humor szefa Wagi się zmieni.
Awantury ani stosowanie kar nie są w jej stylu, więc zniecierpliwiona Twoim brakiem wyczucia wręczy Ci wymówienie.
Przez sekretarkę - nie przepada bowiem za oglądaniem zawiedzionej miny.
Prośba o podwyżkę powinna być taktowną sugestią. Pozwól jej wierzyć, że ma gest.

Szef spod znaku Skorpiona Szef spod znaku Skorpiona
Ciężki orzech do zgryzienia. Na nic nie zdadzą się sprytne sztuczki.
Jest niebywale przenikliwy, a w doborze pracowników kieruje się intuicją.
To Pluton - jego planeta - daje mu umiejętność odkrywania talentów ukrytych przed światem.
Jeśli obawiasz się, że praca u niego może przerastać Twoje możliwości, lepiej od razu zrezygnuj.
On daje tylko jedną szansę.
Szef Skorpion wymaga bezwzględnej uczciwości, nawet w drobiazgach.
Czyta w Twoim sercu jak w otwartej księdze - drobne kłamstewka traktuje jako osobistą zniewagę:
Czyżbyś miała go za półgłówka?
Doceni za to Twoje zaangażowanie.
Gdy nadchodzi fajrant, jego pracownicy nie patrzą na zegarek i nie zatrzaskują szuflad jak na komendę.
Kieruj się sprytną zasadą, że najlepszą gwarancją utrzymania pracy jest fakt, że jesteś warta więcej niż zarabiasz.
Zanim poprosisz o podwyżkę, zbierz się na jakiś ekstra wysiłek, podbij swoją cenę.

Szef spod znaku Strzelca Szef spod znaku Strzelca
Jego gwiazda, Jowisz, czyni go nieustannie zajętym, wiecznie w rozjazdach, więc nie sądzę, aby chciałoby mu się dokonywać osobiście lustracji kandydatek.
Jeśli jednak, z jakichś sobie znanych przyczyn, nie powierzy tego zadania zawodowemu łowcy głów, oczekuje szczerości, a sam również bez ogródek poinformuje Cię o tym, co o Tobie myśli.
Zapyta, na przykład, dlaczego skończyłaś/eś taki idiotyczny wydział i czy czegoś Cię tam w ogóle nauczyli, albo czy nosisz spódnicę do kostek, bo masz niezgrabne nogi.
Niestety, szef Strzelec nie wyróżnia się taktem ani subtelnym dowcipem.
Z pewnością doceni jednak w Tobie klasę, własny styl i rzeczowe odpowiedzi nie pozbawione poczucia humoru.
Pamiętaj, że poszukuje osoby pełnej inwencji i traktującej swoje zajęcie profesjonalnie.
Strzelec nie ma ani czasu, ani ochoty prowadzić swoich pracowników za rączkę.
Co do finansów, bywa hojny, ale kapryśny.
Czasem bawi się w Świętego Mikołaja, a czasem ciężko wydębić od niego parę groszy podwyżki.

Szef spod znaku Koziorożca Szef spod znaku Koziorożca
Jego gwiazdą jest Saturn, zwany przez astrologów surowym nauczycielem.
Koziorożec również ma naturę belfra, więc bez względu na to, ile lat pracy masz na swoim koncie - trafiłaś/eś do szkoły i nie raz wylądujesz przed tablicą.
Byłby zachwycony, gdyby mógł wprowadzić mundurki z tarczą firmy oraz wpisywać uwagi do dzienniczków.
Na widok fioletowych ust albo czarnych paznokci gotów wezwać pogotowie w przekonaniu, że coś Ci się stało.
Na wszelki wypadek ubierz się więc skromnie. Referencje mile widziane.
Szuka osób, z którymi będzie pracować przez długie lata, więc zechce porozmawiać z Tobą osobiście.
Przede wszystkim ceni sobie solidność i nie będzie zachwycony, jeśli to Twoja dziesiąta praca.
Interesuje go, co potrafisz, więc nie zdziw się, jeśli zrobi Ci coś w rodzaju klasówki.
Jeśli Cię zatrudni, czeka Cię dyscyplina.
Koziorożec lubi wiedzieć, gdzie kto jest i czym się zajmuje. Co do podwyżki - niełatwa z nim sprawa.
Jest, delikatnie mówiąc, bardzo oszczędny.

Szef spod znaku Wodnika Szef spod znaku Wodnika
Planeta Uran czyni z niego fana nowoczesności.
To futurysta wybiegający myślami w XXI wiek.
W nieskomputeryzowanej firmie będzie się czuł jak w skansenie.
Jeśli nie czujesz się zaprzyjaźniona/y z komputerem i mdlejesz na widok faxu - radzę Ci czym prędzej nadrobić zaległości, bo inaczej jesteś bez szans.
Szef Wodnik kieruje się przewrotną dewizą, że doświadczenie uczy, iż niczego nie uczy.
Wymagać więc będzie od Ciebie przede wszystkim samodzielnego myślenia - tylko ono według niego ma przyszłość.
Nie będzie zwracał większej uwagi na Twój strój lub makijaż, lecz jeśli wprawisz go nim w osłupienie - to znaczy, że przeholowałaś/eś! Najwyraźniej pomyślał, że przyleciało UFO.
Co do awansów i podwyżek - uwielbia robić pokerową minę.
Nigdy nie wiadomo, czego się można po nim spodziewać.

Szef spod znaku Ryb Szef spod znaku Ryb

Planetarny mąciciel, Neptun, sprawia, że szef Ryba często zmienia zdanie, a jej decyzje rzadko kiedy mają racjonalne uzasadnienie.
Nigdy nie wiadomo, czego można się po niej spodziewać.
Daje, na przykład, ogłoszenie, że szuka sekretarki, po czym całkiem o tym zapomina i - patrząc nieprzytomnie na tłum kandydatek - pyta: "a panie w jakiej sprawie?". Rada nierada, musi zachować twarz, więc przyjmuje kogoś do działu zaopatrzenia.
Roztargniony wzrok Ryby może mylić.
Wydaje się być daleko stąd, zadaje mało ważne pytania, a tymczasem czyta w myślach, a wyostrzona intuicja wysyła jej sygnały.
Dzięki temu zdarza się jej odnaleźć prawdziwy diament w popiele! Musisz się przyzwyczaić do jej zmiennych nastrojów - od euforii po gradobicie.
Czasem potraktuje Cię jak kandydata do Nagrody Nobla, kiedy indziej będzie powątpiewała, że skończyłaś/eś podstawówkę.
Rób swoje i przekonaj ją, że lubisz swoją pracę.
Jeśli chcesz poprosić ją o podwyżkę, sprawdź, w jakim jest humorze, Ryba bowiem zdolna jest zarówno do wielkodusznych gestów, jak i ataków chorobliwego skąpstwa.
Joanna Godecka
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.gwiazdy.com.pl/component/content/article?id=5076">http://www.gwiazdy.com.pl/component/con ... le?id=5076</a><!-- m -->
Źródło: Gwiazdy Mówią nr 47/2000

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Joana
16-02-2017, 00:13
Forum: Warsztaty z Tarotem
- Odpowiedzi (22)

Zapraszam do wzięcia udziału w nowym warsztacie Uśmiech

Mam porcelanową figurkę, która jest w mojej rodzinie od pokoleń.

1. Co przedstawia figurka ?
2. Do czego jeszcze służy oprócz ozdoby ?

Rozwiązanie podam w poniedziałek wieczorem. Zamieszczę zdjęcie figurki.
Zachęcam wszystkich do udziału Uśmiech Powodzenia !

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: MAG
10-02-2017, 22:29
Forum: Warsztaty z Tarotem
- Odpowiedzi (15)

Cześć,
zapraszam do nowego warsztatu.

Obecnie czytam książkę, której bohaterowie, już na początku książki, znajdują skarb.
1. Co jest tym skarbem?
2. Gdzie znaleźli ten skarb?

Rozwiązanie podam we wtorek,
powodzenia :--)

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Klaudia1821
08-02-2017, 23:35
Forum: Przywitaj się i przedstaw!
- Brak odpowiedzi

Witam,
Ja tutaj trafiłam stosunkowo od bardzo, bardzo niedawna..
Trafiłam w ciężkim dla siebie okresie i zakręconej sytuacji życiowej, szukając jakiejś pomocy.
Mój nick to po prostu moje Imię [Obrazek: oczko.gif] Bez zbędnych kombinacji [Obrazek: oczko.gif]
Pozdrawiam

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: akwarela
08-02-2017, 23:24
Forum: Interpretacje snów
- Odpowiedzi (1)

Hej wszystkim Uśmiech
Dzisiejszej nocy miałam bardzo dziwny sen, obudziłam się niespokojna i ten stan ducha towarzyszył mi cały dzień, ale do rzeczy:
Śniło mi się, że samochód mojego chłopaka stał na pomoście Bezradny widziałam, że woda go podmywa, stwierdziłam, że wsiądę i pojadę w lekkiej panice, bo nie mam prawa jazdy. Wtedy była noc, jak ruszyłam to miałam problem z opanowaniem kierownicy i jak podjechałam pod górkę to samochód się stoczył mimo iż wciskałam hamulec i mknąłz górki z wielką prędkością. Nagle pojawili sie jacyś ludzie na dole, przejechałam jakąś dziewczynę, zobaczyłam czerwoną planę krwi na szybie, oczywiście Ci ludzie patrzyli na mnie z obżydzeniem i jeden rzucił w moją stronę obelgę.Wtedy już było jasno. W między czasie mignęła mi taka scena, chyba przed tą jazdą, widziałam mojego byłego chłopaka, który stał w swoim mieszkaniu, za drzwiami była jego obecna dziewczyna, której nie chciał jej wpuścića, a ona go błagała i się kajała. Dodam, że ona mi go odbiła. Sprawa jest sprzed jakiś 10 lat, ja już całkowicie nie mam uczuć do niego, spotykam się z kimś innym, więc tym bardziej zastanawiam się co to moze znaczyć Boi się trochę mnie to przeraża, podejrzewam, ze nie jest to najlepsza wróżba....czekam na wase sugestje.
podrawiam Buźki

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: ameners
06-02-2017, 07:08
Forum: Interpretacje snów
- Odpowiedzi (6)

Witajcie,

od około miesiąca miewam dość meczące Sny, otóż śnią mi się non-stop osoby zmarłe. Pierwszy dosłowny sen miałem na początku Stycznia i dotyczył mojej ukochanej zmarłej babci. Ostatni raz się z nią widziałem w środę, w sobotę zmarła, Babcia nie chorowała. Swojego czasu pomieszkiwałem u niej. Przy spotkaniu czułem się dziwnie, niespokojnie, wręcz byłem podenerwowany. Zaskoczyło mnie to jak babcia zaczęła się ze mną żegnać - doszło wtedy do płaczu. Powiedziałem gdy dojadę do domu zadzwonię. Nie odbierała ode mnie już połączeń, mimo iż dzwoniłem kilka razy. W piątek wylądowała w szpitalu, stan był ciężki, zmarła w sobotę o 6:50. Pierwszy sen dotyczył jej ostatnich kilka minut z życia. Siedziałem na krześle przy niej, była 5:30 stan jej się pogorszył, widziałem jak urządzenie od EKG piszczy, lekarze przechodzili ale nie podjęli żadnej akcji. Dokładnie o 6:00 nastąpiło nagłe zatrzymanie akcji serca, siedziałem na krześle a nic nie mogłem zrobić... zlecieli się Lekarze, zaintabulowali w worek Ambu. Widziałem jak zmniejszają się źrenice, odpadają powieki, ostatni oddech. o 6:50 stwierdzili zgon. Obudziłem się...
Ogólnie miałem dziwne Sny po pogrzebie, otóż prawdopodobnie po miesiącu przyśniły mi się trumny, w jednej leżał dziadek (obecnie żyje) i obok babcia. Przyszła pewna kobieta, która zaczęła ich rozdzierać, wyjmować narządy. Segregowała co do wyrzucenia a co do zakopania. Tydzień później przyśniła mi się sama babcia, siedzieliśmy przy stole, rozmawialiśmy, śmieliśmy się, nagle mnie przytuliła i powiedziała ,,Kocham, cię Syneczku", wstała założyła ubiór pogrzebowy i powiedziała że musi już iść bo tam na górze ją wołają. Od Stycznia mam powtarzające się Sny o zmarłych i przyczynie ich zgonów - śnią mi się jakieś przypadkowe osoby które nigdy nie widziałem na oczy, wiem na co umarli. Sny nie są drastyczne ale staje się to powoli uciążliwe, śmierć jako zakończenie pewnego etapu - życia, bardzo przeżywam. w ogóle nie lubię uczestniczyć na pogrzebach. Od jakiegoś czasu, również śnią mi się jakieś spirale, schody, światło. Nawet za dnia mam poczucie że w domu nie jestem Sam - wyczuwam czyjąś obecność, przy rozkładaniu kart nie mogę się skupić. Około tydzień temu, była godz. ok 23. Coś nagle spadło, uderzyło, ale nie mogłem znaleźć źródła pochodzenia dźwięku, nagle ktoś pociągnął mocno za klamkę, u mnie w bloku są kraty na klatce do poszczególnych mieszkań więc nie sądzę że ktoś mógłby się pomylić, a obok mnie mieszkają starsze małżeństwo, i kobieta z mężem w średnim wieku. Często w nocy słyszę płacz dziecka. ale z tego co wiem, tutaj w klatce nie mieszka żaden noworodek.
Rozkładałem Karty, skontaktowałem się z ciotką która jest jasnowidzem - mieszka za granicą. Opowiedziałem całą sytuację, również o różnorodnych przeczuciach (wymieniłem kilka) no i że zajmuje się Tarotem, powiedziała że mogą mi się rozwijać zdolności Jasnowidzenia czy chociażby zdolności mediumiczne. Nie byłem tym zbytnio zaskoczony, bo jako dziecko, widziałem cienie czy pół cienie, głosy, rozmowy nie znanego pochodzenia ale się wyciszyły. Często jeździłem na wieś, którą otacza aż trzy cmentarze, jeden Katolicki przy kościele, niemiecki i rzekomo nawiedzony. W pokoju którym spałem, od okna jest niedaleko cmentarz niemiecki i często przy otwartym oknie w nocy było słychać Feuer, Waffe, i ruch ludzi, wojska.

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Iwona Agata
04-02-2017, 23:12
Forum: Rozkłady kart Tarota
- Odpowiedzi (17)

Moi Drodzy,

Stwórzmy proszę jakiś szczegółowy rozkład na przebieg dnia Walentynkowego. Będzie można go póżniej wykorzystać na interpretację innych świąt po drobnej korekcie. Co Wy na to?

Mnie na razie przychodzi podział czasowy tego dnia.

1.Aura dnia
2. Co się wydarzy od rana do 12.
3. Co się wydarzy od 12 do 18
4. Co się wydarzy po 18?
5. Co mnie zaskoczy?
6. Na co/kogo mam zwrócić szczególną uwagę?/ O kim /czym pamiętać?
7 . Rada.

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Barbara
03-02-2017, 12:16
Forum: Dwór mieczy
- Odpowiedzi (5)

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Luks
02-02-2017, 20:04
Forum: Warsztaty z Tarotem
- Odpowiedzi (30)

Witajcie w kolejnym warsztacie... po pewnej przerwie. :happy-cheerleadersmileyguy: :happy-cheerleadersmileyguy: :happy-cheerleadersmileyguy:

W sobotę (04.02.17) wyjeżdżam poza miejsce swojego zamieszkania. Tylko na jeden dzień, jeszcze w sobotę mam zaplanowany powrót. Zmiana lokalizacji tego dnia jest już pewna. 2 pytania:

1. Opiszcie miejsce do którego się udaję. Chodzi mi o określenie wyglądu, typu tego miejsca. Po prostu co widzicie w kartach np. widać zbiornik wodny, albo wieżowce, albo mnóstwo drzew, albo jeszcze coś innego...
2. W jakim celu się tam udaję / co jest powodem?

Wyniki w środę Uśmiech
Myślę, że do tego terminu, zwłaszcza przez weekend, kto będzie miał ochotę wziąć udział w warsztacie, znajdzie chwilkę czasu Uśmiech

Powodzenia!

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Krystyna
02-02-2017, 14:43
Forum: Drzewa, krzewy, pnącza
- Odpowiedzi (1)

       
       
Smaczliwka wdzięczna, awokado właściwe (Persea americana) – gatunek wiecznie zielonych drzew z rodziny wawrzynowatych (Lauraceae).
Wykopaliska dowodzą, że awokado było już wykorzystywane 7000 lat p.n.e.
Pierwotnie pochodzi z południowego Meksyku, lecz stosunkowo szybko rozpowszechniło się z Ameryki Północnej – przez Środkową – aż do Południowej (Peru)

Dorasta do 24 m wysokości
Liście skórzaste, lancetowate, całobrzegie, o długości do 25 cm, 2-12 cm szerokości, ułożone na pędzie skrętolegle lub naprzemianlegle.
Kwiaty żółtawozielone, zebrane w wiechy na szczytach pędów.
Owoc o masie do 170 g, nazywany gruszką awokado, ma gruszkowaty, rzadziej okrągły lub jajowaty kształt
Gruby, zielony egzokarp otacza tłusty, kremowo zielonkawy miąższ (mezokarp) oraz niejadalne nasiono.
Ze względu na brak endokarpu owoc ten jest jednonasienną jagodą, z nasionem otoczonym cienką łupiną nasienną.
Z uwagi jednak na podobieństwo morfologiczne część autorów zalicza ten owoc do pestkowców
Okres dojrzewania owocu jest wyjątkowo długi – przeciętnie trwa 6-8 miesięcy.
Częścią jadalną jest miąższ, stanowiący ok. 85% masy owocu.

Liście, gałęzie, kora i pestki awokado są trujące dla zwierząt. Spożycie może doprowadzić do śmierci

Awokado jest uprawiane głównie w Ameryce Północnej (76% światowej produkcji), Afryce (11%), Azji (9%) i południowej Europie (2%)[4].

W medycynie ludowej awokado miało szereg zastosowań, w tym leczenie nadciśnienia tętniczego, cukrzycy, zapalenia oskrzeli, bóli brzucha i biegunek.
Skórka owocu wykazuje działanie antybiotyczne (stosowano ją jako środek przeciwrobaczy).
Olej z nasiona ma właściwości ściągające, wywar z pestek uśmierzał ból zębów, a pasta z mielonych pestek stosowana była w leczeniu dolegliwości skórnych (świerzb, łupież, ropiejące rany).
Liście stosowano jako środek przeciwkaszlowy, stosowano je ponadto w niedokrwistości, hipercholersterolemii, zapaleniu błony śluzowej żołądka, wrzodów żołądka i dwunastnicy, a okłady z liści do leczenia nerwobóli.
W badaniach na zwierzętach wykazano pozytywny wpływ na profil lipidowy krwi, stężenie HDL, poziom glukozy i stężenie hemoglobiny

Awokado jest stosowane także w sztuce kulinarnej.
Zawarte w owocach tłuszcze są równie łatwo przyswajalne przez organizm człowieka co masło.
Zawartość nienasyconych tłuszczów sprawia, że polecane powinno być osobom chorującym na miażdżycę, nadciśnienie oraz jako uzupełnienie diety lub substytut masła

W 2000 r. na Międzynarodowym Kongresie Chemicznym w Honolulu dr H. Kawagishi z Uniwersytetu Shizuoka (Japonia) przedstawił zachęcające wyniki oddziaływania awokado na wątrobę uszkodzoną wirusowym zapaleniem wątroby (WZW typu C)

Dojrzały owoc doskonale się rozsmarowuje.
Bywa zamiennikiem tłuszczów zwierzęcych.
Spożywać go można w postaci sałatek oraz przystawek.
Dodanie soku z cytryny zapobiega brunatnieniu miąższu owocu.

Owoc znajduje także różnorodne zastosowanie w kuchniach etnicznych:
wegetariańskie sushi (Japonia/Kalifornia),
napoje mleczne z awokado i lodem (vitamina de abacate, Brazylia),
pasta z awokado (guacamole, Meksyk),
odwar sporządzony ze skóry pomaga w rozstrojach żołądkowo-jelitowych oraz wykazuje działanie przeciwrobacze.

Awokado stosuje się także w kosmetyce.
Maseczki z tego owocu łagodzą podrażnienia skóry (w tym również spowodowane słońcem) i odżywiają cerę.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Smaczliwka_wdzi%C4%99czna

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Aloha999
01-02-2017, 20:44
Forum: Interpretacje snów
- Odpowiedzi (2)

Witam pisze do Was z prośbą o.interpretacje snu.
Czasami zadaje pytania mojej podświadomości aby uzyskać pytanie na nurtujące pytania.
Przestałem się spotykać z pewną dziewczyna dwa tygodnie temu, mieliśmy już ze sobą do czynienia 4lata temu i ostatnim czasem znów nasze drogi się zeszły. Przeczucie mam że to znów nie koniec tej historii tak jak ostatnio miałem.
Wczoraj przed snem zadałem pytanie czy jeszcze będziemy się spotykać. I sen wyglądał następująco
Szedłem chodnikiem wzdłuż drogi obok mojego bloku mieszkalnego i ulicy której mieszkam. Idąc droga w stronę mojego bloku po lewej stronie widziałem jelenia który biegł i skakał obok domów które leżą po.lewej stronie ulicy. w pewnym momencie wskoczył do okna na czwartym piętrze bloku mieszkalnego (który prawdę.mowiac nie znajduje się na tej ulicy ) na skrzyżowaniu spotkałem ta dziewczynę i z nią rozmawiałem zapytałem się jej czy będziemy się jeszcze spotykać lub czy spotkamy się jeszcze i ona odpowiedziała mi tak za 3 tygodnie powiedziałem jej aby mi powtórzyła to powiedziała że doskonale słyszałem i się uśmiechnęła. Widziałem jeszcze na wprost w domu kolegę który z okna wyglądał (mieszka tam faktycznie). Wtedy powiedziałem czy mogę ją pocałować na chyba pożegnanie czy normalnie tego już nie pamiętam i ja pocałował. Po pocałunku się obudziłem z pierwszą myślą "spotkam się z nią jeszcze" lecz cały dzień chodzi mi ten sen po głowie i nie mogę go zinterpretować. Proszę o wasza pomoc co o tym myślicie.
Dodam, że czasami mam naprawdę prorocze sny.

Wydrukuj tę wiadomość