Wczoraj, 21:55
Awantura o najdroższy Meteoryt świata. Mógł trafić na aukcję bezprawnie
Największy w historii fragment Marsa znaleziony na Ziemi został sprzedany w Nowym Jorku za 4,3 mln dolarów.
Licytacja w Sotheby’s zakończyła się aplauzem, ale w Nigrze - skąd pochodzi kosmiczna skała - zamiast zachwytu pojawiły się pytania o legalność jej wywozu.
Jak Meteoryt z Nigru trafił na aukcję w USA?
Na początku czerwca w nowojorskim domu aukcyjnym Sotheby’s padł prawdziwy rekord. 24,7-kilogramowa skała z Marsa, będąca jednocześnie największym fragmentem Czerwonej Planety, jaki kiedykolwiek znaleziono na Ziemi został sprzedany za 4,3 mln dolarów.
Zarówno nabywca jak i sprzedawca pozostali anonimowi.
Choć kolekcjonerzy nie mogli wyjść z podziwu, rząd w Nigrze zaczął zadawać niewygodne pytania.
Jak ich kosmiczny skarb trafił na aukcję i kto za tym stoi?
Teraz zapowiada śledztwo.
Rynek Meteorytów – od kosmicznych marzeń po ziemskie miliony
Meteoryty od wieków rozpalały wyobraźnię ludzi.
Dawniej czczone jako boskie dary, dziś trafiają do prywatnych kolekcji, muzeów i laboratoriów badawczych.
Na rynku kolekcjonerskim przypominają dzieła sztuki.
W dodatku całkiem kosztowne.
Najcenniejsze są okazy z Księżyca i Marsa.
Wysokiej jakości fragment Czerwonej Planety może kosztować od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy dolarów za kilogram.
Skarb z pustyni – jak meteoryty trafiają w ręce kolekcjonerów
Choć meteoryty mogą spaść w dowolnym miejscu na Ziemi, to Sahara jest dla poszukiwaczy prawdziwą żyłą złota.
Suche powietrze i brak roślinności sprzyjają ich zachowaniu, a rozległe, pustynne krajobrazy ułatwiają poszukiwania.
W Maroku, Nigrze czy Mauretanii działają całe sieci "łowców meteorytów", którzy często sprzedają znaleziska międzynarodowym handlarzom.
Ten system jest jednak pełen szarych stref prawnych.
Wiele krajów, w tym Niger, nie ma jednoznacznych przepisów dotyczących obrotu Meteorytami.
W efekcie skarby z pustyni mogą opuszczać granice niemal niepostrzeżenie.
NWA 16788 – Marsjańska Skała, która wywołała burzę
Historia Meteorytu NWA 16788 zaczęła się w listopadzie 2023 roku, kiedy to została znaleziona w regionie w Nigrze, zaledwie 90 km od oazy Chirfa.
Według włoskich źródeł, lokalna społeczność sprzedała go pośrednikowi, który przekazał "klejnot" do prywatnej galerii w Arezzo.
Tam przeszedł liczne badania, a następnie jego fragmenty trafiły na wystawy we Włoszech.
Reszta Meteorytu – ta największa i najbardziej efektowna – w niewyjaśnionych okolicznościach znalazła się w katalogu Sotheby’s.
Aukcja zakończyła się rekordową sprzedażą - mln dolarów, ale rząd Nigru szybko wyraził wątpliwości co do legalności wywozu skarbu i zapowiedział śledztwo.
Profesor Paul Sereno z Uniwersytetu w Chicago, od lat badający saharyjskie skamieniałości, uważa, że wywóz Meteorytu naruszył prawo Nigru dotyczące ochrony dziedzictwa narodowego.
Choć w przepisach brakuje słowa "Meteoryt", obiekt może zaliczać się do kategorii "okazów mineralogicznych", które to już podlegają ochronie.
Spór o NWA 16788 to część szerszej dyskusji o tym, czy kosmiczne skały są wyłącznie towarem kolekcjonerskim, czy też dobrem wspólnym, które powinno pozostać w kraju pochodzenia.
https://www.well.pl/art_culture/142/awan...20264.html
Największy w historii fragment Marsa znaleziony na Ziemi został sprzedany w Nowym Jorku za 4,3 mln dolarów.
Licytacja w Sotheby’s zakończyła się aplauzem, ale w Nigrze - skąd pochodzi kosmiczna skała - zamiast zachwytu pojawiły się pytania o legalność jej wywozu.
Jak Meteoryt z Nigru trafił na aukcję w USA?
Na początku czerwca w nowojorskim domu aukcyjnym Sotheby’s padł prawdziwy rekord. 24,7-kilogramowa skała z Marsa, będąca jednocześnie największym fragmentem Czerwonej Planety, jaki kiedykolwiek znaleziono na Ziemi został sprzedany za 4,3 mln dolarów.
Zarówno nabywca jak i sprzedawca pozostali anonimowi.
Choć kolekcjonerzy nie mogli wyjść z podziwu, rząd w Nigrze zaczął zadawać niewygodne pytania.
Jak ich kosmiczny skarb trafił na aukcję i kto za tym stoi?
Teraz zapowiada śledztwo.
Rynek Meteorytów – od kosmicznych marzeń po ziemskie miliony
Meteoryty od wieków rozpalały wyobraźnię ludzi.
Dawniej czczone jako boskie dary, dziś trafiają do prywatnych kolekcji, muzeów i laboratoriów badawczych.
Na rynku kolekcjonerskim przypominają dzieła sztuki.
W dodatku całkiem kosztowne.
Najcenniejsze są okazy z Księżyca i Marsa.
Wysokiej jakości fragment Czerwonej Planety może kosztować od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy dolarów za kilogram.
Skarb z pustyni – jak meteoryty trafiają w ręce kolekcjonerów
Choć meteoryty mogą spaść w dowolnym miejscu na Ziemi, to Sahara jest dla poszukiwaczy prawdziwą żyłą złota.
Suche powietrze i brak roślinności sprzyjają ich zachowaniu, a rozległe, pustynne krajobrazy ułatwiają poszukiwania.
W Maroku, Nigrze czy Mauretanii działają całe sieci "łowców meteorytów", którzy często sprzedają znaleziska międzynarodowym handlarzom.
Ten system jest jednak pełen szarych stref prawnych.
Wiele krajów, w tym Niger, nie ma jednoznacznych przepisów dotyczących obrotu Meteorytami.
W efekcie skarby z pustyni mogą opuszczać granice niemal niepostrzeżenie.
NWA 16788 – Marsjańska Skała, która wywołała burzę
Historia Meteorytu NWA 16788 zaczęła się w listopadzie 2023 roku, kiedy to została znaleziona w regionie w Nigrze, zaledwie 90 km od oazy Chirfa.
Według włoskich źródeł, lokalna społeczność sprzedała go pośrednikowi, który przekazał "klejnot" do prywatnej galerii w Arezzo.
Tam przeszedł liczne badania, a następnie jego fragmenty trafiły na wystawy we Włoszech.
Reszta Meteorytu – ta największa i najbardziej efektowna – w niewyjaśnionych okolicznościach znalazła się w katalogu Sotheby’s.
Aukcja zakończyła się rekordową sprzedażą - mln dolarów, ale rząd Nigru szybko wyraził wątpliwości co do legalności wywozu skarbu i zapowiedział śledztwo.
Profesor Paul Sereno z Uniwersytetu w Chicago, od lat badający saharyjskie skamieniałości, uważa, że wywóz Meteorytu naruszył prawo Nigru dotyczące ochrony dziedzictwa narodowego.
Choć w przepisach brakuje słowa "Meteoryt", obiekt może zaliczać się do kategorii "okazów mineralogicznych", które to już podlegają ochronie.
Spór o NWA 16788 to część szerszej dyskusji o tym, czy kosmiczne skały są wyłącznie towarem kolekcjonerskim, czy też dobrem wspólnym, które powinno pozostać w kraju pochodzenia.
https://www.well.pl/art_culture/142/awan...20264.html
