XIII - Śmierć
#45

MS_83 napisał(a):Smierc jako karta w Tarocie oznacza koniec etapu w zyciu ktory moze nie byc latwy. Koniec zwiazku badz koniec pracy. W przeciwienstwie do karty Wiezy Karta Smierc zapowiada powolne zmiany.
Pozwolę się nie zgodzić. W karcie Śmierci nie ma czasu, bo "śmierć" jest ponad czas. Karta mówi jedynie o transformacji, a czy zajdzie szybko czy wolno i stopniowo to powiedzą inne karty. Wieża rzeczywiście ze względu na gwałtowność wróży szybkie zmiany. Niemniej, gruzy mogą się jeszcze walić i tlić przez jakiś czas...
Podstawową różnicą między tymi kartami jest kwestia żywiołu - Śmierć jest wodna - kobieca, cicha, wyłania się z mroku, robi ciach i ucieka; Wieża natomiast jest ognista - męska, głośna i gwałtowna, pokazuje widowiskowe zmiany, szokujące informacje, wszystko co jest nagłe i dobrze widoczne.
Swoją drogą wątek porównania kart jest tutaj: 
http://dobrytarot.pl/forumdisplay.php?fid=92   Uśmiech
Odpowiedz
#46

XIII Śmierć - głównie padają przy niej takie zdania: transformacja, koniec czegoś i początek nowego, zmiana losu (wg. mnie to nie zmiana losu, ale kontynuacja tego losu, który już mamy, ale już na innych warunkach, z dodatkowym doświadczeniem), proces przewidywalny i nieunikniony.

A więc, zamiast tej fizycznej śmierci, przed którą każdy z nas ma zakorzeniony w sobie strach, może pokazać narodziny czegoś nowego np. ciążę przy odpowiednich kartach, ona sama w sobie wskaże tylko na załóżmy transformację, ale karty wokół wskażą w jakim kierunku ona idzie ... jak myślicie, też tak może być?
Odpowiedz
#47

Basiu, myślę, że może tak być i z takimi interpretacjami też się spotkałem. Na pewno energia symbolizowana przez tę kartę robi miejsce na coś nowego, bo zabiera to co stare i zużyte.

Mnie osobiście ta karta zawsze pokazuje koniec czegoś i to koniec definitywny, przynajmniej na określonym etapie życia. Wydaje mi się, że jest podobna do 10 mieczy w wymowie, ale 10 mieczy odnosi się do spraw codziennych, a Śmierć ma większy/szerszy wpływ, może zmienić kierunek drogi, którą ktoś kroczy.

To czy jest to karta pozytywna czy negatywna zależy od pozycji (prosta/odwrócona/ostrzeżenie itd); otaczających kart; ale także od tego czy oczekujemy tej Śmierci czy nie. Jeśli ktoś na to czeka to Śmierć wyzwala, niejednokrotnie wręcz ratuje od opresji, ma moc uwalniania od starych ciążących więzów. Ale jeśli ktoś ucieka od tych zmian, to będzie jak cios kata, a po ciosie nadejdzie "żałoba" po stracie tego, do czego ten ktoś był przywiązany.
Odpowiedz
#48

Właśnie, strata kogoś lub czegoś, do czego byliśmy silnie przywiązani emocjonalnie ... Myślę, że ta karta, również może w rozkładach pokazać coś pozytywnego, ponieważ jak to określiłeś "zabiera" to, co tylko nam samym w danym momencie, wydaje się być najcenniejsze, a wcale nie musi służyć naszemu dobru. Nosi w sobie pierwiastek nadawania początku, nowego początku, bez możliwości powrotu do tego co już było wcześniej, mogłabym to porównać do larwy w kokonie (XIII Śmierć) i wyklucie się jej, już jako motyl ... raczej nie koniec, ale definitywna i nieodwracalna zmiana ... O tym definitywnym końcu, musiałyby mi też powiedzieć inne sąsiadujące karty, choć nie ukrywam, że na co dzień, najczęściej wraz z kartą XIII Śmierć, Tarot w rozkładach mi mówi o zerwaniu, zakończeniu, braku kontynuacji ... a nie o śmierci fizycznej, ale i bez tej karty, inne karty również mogą pokazać śmierć fizyczną np. 6 mieczy, 10 mieczy...
Odpowiedz
#49

Również w formie felietonu Uśmiech www.ezoterum.pl/publikacje/tarocistka-renata-smierc-w-tarocie-493/

„Śmierci tak potrzeba uczyć się jak życia”
Leopold Staff
Śmierć jest trzynastą kartą Arkanów Wielkich, przyporządkowaną do znaku Skorpiona. To dość ponura, pokazująca kryzys oraz trudną sytuację karta. Niestety, zawsze wywołuje ona lęk, gdy pojawia się w rozkładzie. Także symbolika liczby trzynaście wskazuje na pechową i niepewną jej wibrację. Wiele rysunków przedstawiających Śmierć z kart Tarota często wywołuje grozę. Nic bardziej mylnego, karta Śmierci nie jest kartą „złą”, a niekiedy bywa nawet korzystna.
Pomimo stereotypu, że oznacza ona śmierć w dosłownym znaczeniu, znaczenie karty dotyczy przejścia - z jednego etapu życia w drugi. W odpowiednim układzie, oznacza nagłą zmianę, a także metamorfozę oraz przemianę mentalną i zmianę sposobu myślenia. Może ona stanowić symbol duchowego odrodzenia - jak i znalezienia się w trudnej sytuacji. Śmierć oznacza koniec cyklu oraz ważne i nieuchronne przemiany, przejście z jednego etapu w drugi, które może okazać się niełatwe, kres oraz zakończenie pewnych spraw, a także zdecydowane podjęcie odpowiednich środków.
To również zwiastun nadchodzących zmian, zazwyczaj bolesnych i straszliwych. Takich, które zmienią nasz świat i wywrócą go do góry nogami, ale jak je przetrwamy, to one nas czegoś nauczą. Chodzi tu więc bardziej o kwestie krążące tematycznie wokół śmierci symbolizującej wszelkiego rodzaju pożegnania, rezygnację, koniec miłości. O zakończenie pewnego etapu, a nie o koniec życia.
To całkowita zmiana w życiu, przeprowadzka, która może wiązać się z bardzo wyraźną zmianą trybu życia, utrata ważnej osoby, zdecydowane odcięcie się od pewnych wydarzeń. Strata, zmiana, która nie będzie łatwa, ale może być drogą do zaznania w życiu czegoś zupełnie nowego, lepszego. Totalna transformacja, definitywne zakończenie długotrwałego związku, odcięcie się od przeszłości. Dzięki takiej śmierci przekraczamy próg kierując się ku nowemu początkowi.
Karta Transformacji często symbolizuje wróżbitów, jasnowidzów bądź wizjonerów. Nie znosi zakłamania. Bywa niekonwencjonalna i nieprzewidywalna. Przekracza tabu. Nie liczy się z konsekwencjami własnych czynów. Nie dba o to, że realizując jakiś swój cel, pomysł, może zaszkodzić sobie albo innym. To dobra karta jeśli zastanawiamy się nad rokowaniami w naszym życiu. Człowiek, którego reprezentuje arkan Transformacji, doznał niegdyś traumatycznych doświadczeń. Z tego powodu dowiedział się wiele o sobie oraz w ogóle o życiu. Cierpiał, ale przetrwał. Pamiętajmy, że coś musi umrzeć, by zrobić miejsce nowemu.
Karty Śmierć nie należy więc się bać, wręcz przeciwnie - dobrze jest przyjąć jej znaczenie "na klatę", ze świadomością, że każdy koniec niesie za sobą Nowy Początek, a „co nas nie zabije to nas wzmocni”. Pozostaje nam pogodzenie się z losem oraz ugruntowanie w sobie przekonania, że nasze nowe życie ma szansę się narodzić, oczywiście jeżeli mu na to pozwolimy.
Odpowiedz
#50

XIII Śmierć + (chyba, lub 2 kielichów) VI Kochankowie
Na pytanie co mnie spotka w sierpniu 2017. Zinterpretowałam to jako mòj rozwód ale wyszło trochę inaczej Uśmiech

Na spotkaniu bliskich znajomych w sierpniu, koleżanka zdradziła mojego kolegę z żonatym znajomym (też był na spotkaniu) który dla niej rozwiódł się.
Odpowiedz
#51

Witam, Co może oznaczać odwrócona smierc w pytaniu co nas łączy?
Odpowiedz
#52

Mnie niestety z przykrością muszę stwierdzić, że karta Śmierć zawsze pokazuje negatywy. I to takie niszczycielskie. Wcale nie zmieniające nikogo na lepsze. Nie chodzi o wypadki czy tragedie, ale niestety dla mnie nigdy nie była to karta przynosząca "dobrą zmianę"  Uśmiech  W odróżnieniu do Wieży, która np wielokrotnie mi osobiście pokazała bardzo przyjemne zaskoczenie takie niezależne ode mnie i moich działań tylko od losu, np nagłe spotkanie, nagłe wydarzenie ,ale przyjemne lecz nieoczekiwane zupełnie, takie nie do pomyślenia. Za to Śmierć szczególnie też jeżeli chodzi o relację z drugą osobą to jest bardzo negatywna karta. Ona nawet neutralna niedwrócona pokazuje zawsze kłótnie, taką bezwzględność w związku, znajomości, relacji. To raczej karta bezwzględnego przebiegu rzeczy. Obojętnie co robisz, jak coś próbujesz naprawić, zawsze zostanie ta Śmierć, a im ona bardziej negatywna tym więcej agresji, gniewu itp Ani Moc ani Wieża nie dawała takich kłotni, takiego żalu i braku zrozumienia, bezsensownej walki, przegranej - tak jak Śmierć. Przeze mnie ta karta nigdy w życiu nie będzie pozytywnie odebrana...
Odpowiedz
#53

Karta śmierci może symbolizować zakończenie czegoś, "umiera" jakiś etap, ale nie znaczy to, że nasza sytuacja się pogorszy.
Odpowiedz
#54

Czy Śmierć również pokazuje nieuchronne zmiany tak samo jak Koło fortuny? Zmiany przyjdą, czy tego chcemy czy nie?
Odpowiedz
#55

W sumie tak, XIII to jest uwolnienie od sytuacji, transformacja, zrobienie miejsca na nadchodzące zmiany, więc to taka karta-pośrednik Oczko Wolę ją o wiele bardziej niż XVI Wieża, chociaż znaczenia mają podobne.
Odpowiedz
#56

Dziękuję, tak właśnie myślałem, że to coś czego nie da się uniknąć.
Mi Śmierć pokazywała również różne utrudnienia i opóźnienia w drodze do celu.
Odpowiedz
#57

Porównując Śmierć z Wieżą powiedziałabym że Śmierć jest kartą bardziej demokratyczną - tak jak rzeczywista śmierć, tak i karta Śmierci w Tarocie mówi o czymś co nie jest powiązane konkretnie z naszym życiem, działaniami, czy tym jacy jesteśmy, Śmierć przychodzi ze swoją kosą kiedy chce, czy jesteśmy dobrzy czy źli, zrobiliśmy to czy tamto... w tej akurat karcie nasze dotychczasowe zachowanie nie ma najmniejszego znaczenia. W przeciwieństwie do niej karta Wieży jest ściśle powiązana z naszymi działaniami, z tym co robiliśmy/robimy, z naszą obecną sytuacją, i pojawia się jako ich następstwo czy konsekwencja - to jest właśnie zasadnicza różnica pomiędzy kartami Śmierci i Wieży. Upraszczając: Wieża jest swego rodzaju nauczką, karzącą ręką Ojca, która ma nas przystopować, zawrócić ze złej drogi, czegoś nauczyć - podczas gdy Śmierci nie interesują nasze przeszłe czy przyszłe działania, plany, osiągnięcia itd. W pewnym sensie karta Śmierci jest kartą łatwiejszą, bo pokazuje wydarzenia niezależne od nas, takie na które nie mamy wpływu i nic z nich nie wynika poza tym że się dzieją. A Wieża jest kartą która wymaga od nas działania, ma nami jakoś tam wstrząsnąć i nakierować na właściwe tory.

Więc odpowiadając na Twoje pytanie nastek96 - tak, tarotowa Śmierć jest nieuchronna, nie interesuje jej czy czegoś chcemy czy nie, jakimi ludźmi jesteśmy i w jakim punkcie życia akurat się znajdujemy, jej jest to obojętne. Pokazuje sytuacje o których zwykło się mówić "taki los", "to było przeznaczenie", czy "widać tak miało być"... to ją rzeczywiście wiąże z kartą Koła Fortuny, w tym są podobne.
Odpowiedz
#58

Dziękuję, zauważyłem, że często te zmiany są potrzebne i wcale nie są aż tak bolesne jak to zapowiada karta
Odpowiedz
#59

Być może moja interpretacja Śmierci trochę różni się od tu podanych ale właśnie o to chodzi by każdy mógł podzielić się swoją wiedzą i swoim zdaniem Uśmiech . Dla mnie Śmierć to koniec, ale nie jest to koniec niespodziewany, jest to koniec który jest następstwem pewnych procesów, tak jak w życiu - proces życia zawsze kończy się śmiercią. Jest on nieuniknionym efektem naszych decyzji, poczynań przez dłuższy czas, przykładowo jeżeli ktoś zawala studia, nie uczy się, nie chodzi na zajęcia to przy pytaniu "czy zdam studia" pokaże się Śmierć, będzie to koniec poprzedzony podjętymi działaniami. Tak jak Wieża zawraca nas z drogi żebyśmy zrobili coś inaczej, tak Śmierć nie daje nam szansy zawrócenia, jest działanie - jest konsekwencja, tak działa Śmierć. 

Pozdrawiam
Odpowiedz
#60

Choćbym nie wiem jak zaklinała rzeczywistość i wmawiała sobie, że ta karta w odniesieniu do spraw uczuciowych pokazuje transformację na głębszym poziomie (z nadzieją na pozytywne zmiany w samej relacji Oczko ), to jednak finalnie zawsze okazuje się, że związek po prostu się kończy, umiera. Gdy pytam, czy np. ktoś wypłynie w zaplanowany rejs, czy zmieni pracę, czy gdzieś wyjedzie i wyciągam XIII, to wiem, że plan upadnie, nic się nie wydarzy. Może dlatego trudno mi tę kartę polubić - najczęściej oznacza utratę nadziei lub/i złudzeń. Moich albo cudzych. Często przypomina mi też, że chciałam pojechać na cmentarz, a z jakichś przyczyn to odwlekam. Wtedy w końcu jadę i już przestaje wyskakiwać z talii. Ale najciekawsza Transformacja bywa dla mnie wówczas, kiedy pokazuje człowieka. Jeśli ktoś "wychodzi" mi w tej karcie, to zwykle okazuje się, że mam do czynienia z człowiekiem po przejściach. Jest silny "siłą trudnych doświadczeń", odważny, często ma w sobie niepokój i potrzebę zmian. Rozwija się przez świadome wchodzenie w niełatwe, wymagające odporności psychicznej sytuacje. Może być też oczywiście tak, że karta pokazuje tylko aktualny etap znaczącej przemiany w czyimś życiu (np. ktoś właśnie diametralnie zmienia swoje życie zawodowe, osobiste, przechodzi ważną terapię itp. - coś się kończy, by mogło zacząć się coś innego, nowego). Kiedyś XIII pokazała mi młodego człowieka, który miał różne fobie i prawie nie opuszczał domu. Prowadził bujne życie towarzyskie, ale tylko w sieci; umawiał się na spotkania, na których w ogóle się nie pojawiał - tak jakby nie żył naprawdę.
Odpowiedz
#61

Jedna wróżka mówiła również ,że Śmierć to sytuacja kiedy nie ma już możliwości powrotu do stanu sprzed. Jak już wypadnie to nie da się jej odzobaczyć i wrócić do jakiegoś poprzedniego stanu.
Odpowiedz
#62

Ładnie powiedziane... Faktycznie, nie da się jej "odzobaczyć".
Odpowiedz
#63

Wydaje mi się, że wielu tarocistów zbyt "filozoficznie" podchodzi do tej karty - pokazując ją jako kartę niezwykle poważnego Przeobrażenia, Przemiany, Zakończenia Pewnego Etapu, Stania Na Krawędzi itd. itp.

A jak się okazuje zazwyczaj mamy do czynienia po prostu z codziennymi sprawami, dużo bardziej przyziemnymi, mniej romantycznymi... ze zwykłym normalnym życiem bez ohów i ahów... no tak. Oczko 
Dobrym zobrazowaniem działania karty Śmierci jest to co napisała wcześniej Kama:
"Choćbym nie wiem jak zaklinała rzeczywistość i wmawiała sobie, że ta karta w odniesieniu do spraw uczuciowych pokazuje transformację na głębszym poziomie (z nadzieją na pozytywne zmiany w samej relacji Oczko ), to jednak finalnie zawsze okazuje się, że związek po prostu się kończy, umiera."

Zwyczajnie powinniśmy uwspółcześnić rozumienie tej karty i uczynić ją mniej patetyczną, bo jesteśmy w wieku XXI a nie XIX. Tarotowa Śmierć to na co dzień po prostu odpowiedź negatywna, zatrzymanie lub odrzucenie szansy jakiegoś działania, planu czy relacji, mówiąca że coś się nie uda, albo że nie będzie to miało kontynuacji. To sytuacje czy wydarzenia bardzo rzadko "Otwierające Nowy Etap" czy pokazujące "Życiową Przemianę"  Luzik , ale normalnie równoznaczne ze słowami typu: "nie", "koniec", "będzie inaczej", "nie angażuj się w to" czy "czas to zmienić". 

I jeszcze chciałabym coś dodać...
Wiele osób nadal postrzega tę kartę jako mocniejszą od innych, taką "ponad innymi kartami" - co zapewne wynika z respektu przed śmiercią jako taką). Tak nie jest. Jest to jedna z 78 kart, jedna z 22 Wielkich Arkan, i nie jest to karta kończąca Tarota, tylko karta o numerze XIII.

Namawiam - nie traktujcie Tarota jak relikt, jak zabytek, jak nienaruszalny pomnik z przeszłości. Te karty powstały z zamiarem mówienia o życiu człowieka takim jakim ono jest - więc powinny się zmieniać razem z nim. Interpretując nie dostosowujcie swojego życia do kart, ale dostosowujcie karty do swojego życia. One będą Wam wdzięczne, bo to sprawi że będą żyć, zamiast pozostać jakimś reliktem na muzealnej półce.
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości