III - Cesarzowa (Władczyni)
#45

No patrz, to ciekawe jak inaczej widzimy energię tej karty...Uśmiech
Dla mnie Cesarz jak najbardziej może być szczęśliwy bez Cesarzowej, wręcz czasami może być bardziej szczęśliwy z innymi kobietami niż z nią.Oczko Natomiast Cesarzowa... niby silna, niby ma pozycję i siedzi na tronie - ale dla mnie to jest siła, która wcale nie musi oznaczać satysfakcji z samej siebie i ze swojego życia, prędzej jest to po prostu siła jako taka, oznaczająca zwyczajnie silną kobietę. Czyli Cesarzowa to kobieta, która sobie zawsze poradzi w życiu, ale gdy nie ma przy sobie Cesarza, to nie może być w pełni szczęśliwa. Żaden król, a tym bardziej rycerz czy paź jej nie uszczęśliwi... w przeciwieństwie do Królowej Kielichów, która czasami może być szczęśliwa nawet i z Paziem.Oczko
Odpowiedz
#46

Z ogromnym zainteresowaniem przeczytałam Waszą dyskusję Jednorożec LeCaro i Le Stelle Uśmiech

Może dodam coś od siebie.
W sprawach miłosnych, uczuciowych III Cesarzowa uosabia w moich rozkładach często kobietę świadomą swojej kobiecości, tego kim jest, co uosabia, jaką ma moc i siłę by zawładnąć męskimi sercami. Oczywiście w otoczeniu trudnych kart i w pewnych przypadkach może pokazać kobietę która choć robi wrażenie na mężczyznach jest kompletnie tego nieświadoma i skupia się na swoich niedoskonałościach, zamiast na atutach swojej urody. Gdy pyta mężczyzna ta karta może oznaczać dla niego nową relację. Rzadko ale zdarza się, że w tej karcie pokaże się mężczyzna odczuwający lęk przed kobietami, podziwia je ale boi się do nich zbliżyć. W przypadku mężczyzn może oznaczać tę drugą, kochankę.
III Cesarzowa to oczywiście, żona i matka i obrazuje stosunek partnerów do tej sfery życia rodzinnego. Próby zbudowania wspólnego gniazdka, poczęcie dziecka. Czasami w otoczeniu pewnych kart i na określonej pozycji to karta niezgodności co do budowania własnej przyszłości. Każde z partnerów widzi inaczej wspólne budowanie przestrzeni rodzinnej.
Odpowiedz
#47

Kiedyś wyszła mi w rozkładzie w pytaniu o osoby trzecie w związku... No i okazało się, że nie dość, że kochanka to jeszcze wpływowa i z kasą, typ kobiety niezależnej, dominującej, po prostu "sponsorka", bo jak się później okazało właśnie taki był typ tej relacji, miała partnera na każde zawołanie... szkoda tylko ze był to mój partner Oczko był Oczko
Pozdrawiam
Odpowiedz
#48

Maialen, tak Twój opis świetnie pasuje do tej karty. Tak
Odpowiedz
#49

U mnie to kobieta pewna siebie, atrakcyjna, taka, ktora odnosi sukcesy w zyciu zawodowym, podoba sie mezczyznom, inne kobiety moga jej tych sukcesow zazdroscic. Moze tez symbolizowac kobiete, ktora dobrze laczy zycie zawodowe z rodzinnym - czyli spelnia sie zawodowo i rodzinnie, jest dobra matka i dobrze prowadzi dom - taka matka, zona i kochanka w jednym. To tez silna osobowosc ale w takim pozytywnym aspekcie.

W rozkladach dotyczacych pracy - szefowa.
Odpowiedz
#50

W związku z Dniem Matki – świętem obchodzonym jako wyraz szacunku dla wszystkich Mam sięgnęłam po kartę III Cesarzowej.
Cesarzowa przedstawiona jest w kartach jak bogini matka z prehistorycznych kultów. Obfita, ciepła i dostatnia, uczy nas jak czerpać radość z natury, jak cieszyć się stanem posiadania oraz jak gromadzić, jak korzystać z tego, co zgromadzimy tak by służyło to i nam i naszej rodzinie. Obdarza nas matczynym uczuciem. Nie ulega wątpliwości, że bez jej ramion oraz ciepła nie bylibyśmy w stanie nauczyć się prawdziwie kochać, nie umielibyśmy tworzyć rodziny, może nawet okazałoby się, że próbując tworzyć kolejne związki, nigdy z nikim nie bylibyśmy związani naprawdę.

To kobieta świadoma swojej wartości - idealna żona, matka, kochanka. Właściwie kreuje swoją kobiecość. Pewna siebie, czerpie satysfakcję ze swojego wyglądu i seksualności. Nie podporządkowuje się partnerowi. Jest szanowana i kochana, w dodatku cały czas wzbudza w nim podziw.
Karta Cesarzowej symbolizuje początek nowego istnienia. Oznacza wiosnę i podobnie jak ta pora roku budzi przyrodę do życia dając początek nowemu cyklowi. Jest kojarzona z ciążą i macierzyństwem. Wskazuje na matki, na kobiety w ciąży, na narodziny dziecka, bądź też nowego pomysłu. Do naszego bagażu dokłada poczucie rodzinnych więzi, umiejętność kochania i dbania o ukochane osoby. Jest opiekuńcza, ale stanowcza.

Cesarzowa nie "poświęca" się dla dzieci robiąc z siebie męczennicę - kocha je mądrze i będąc dla nich autorytetem, ma z nimi równocześnie dobry kontakt. Jest spełniona w roli matki i dobrze się w niej czuje. Ma również czas na swoje zainteresowania i własne życie. Cesarzowa uczy nas ziemskiej miłości, pokazuje piękno płynące z emocji wspartych fizycznością. Pokazuje jak brać i dawać, jak cieszyć się jednym i drugim. Jak tworzyć rodzinę, która będzie pełna uczuć i zrozumienia. Cesarzowa zna wartość rodziny i stara się te wartości przekazać nam na naszą dalszą drogę.

źródło: https://www.ezoterum.pl/publikacje/taroc...rocie-637/
Odpowiedz
#51

Jako że Cesarzowa zawsze wypada mi jeśli pytanie dotyczy mnie lub koło mnie, po lekturze waszych ciekawych komentarzy chciałabym siebie opisać.

Wcześniej wypadał mi często (jako ja) Paź Mieczy. Byłam osobą krzykliwą, która miała wrażenie że musi walczyć z całym otoczeniem o uwagę. I tak jak na talii Crowleya, księżniczka stała sama na ołtarzu walcząc z całym światem w reku trzymając miecz. Często towarzyszyły mi karty bólu, samoranienia się i depresji.

Odkąd skończyłam 30 lat, zostałam mamą, tak poczułam wewnątrz siebie że rozkwitam. Zaczęłam skupiać się na mnie a nie na tym co inni myślą o mnie. Dbam o siebie, w co jestem ubrana, co mówię, jak wyglądam. Nie zadaje się z złymi osobami i dla każdego mam dużo ciepła i miłości. Też nie jestem matką która świat odbiera pod kontekstem dzieci. Dla mnie syn to członek rodziny, którego kocham, jest ważny ale nie najważniejszy. Swoje życie przekazuję synowi ale nie poświęcam je całkowicie dla niego.

Moi niektórzy koledzy przez ostatni rok dostali w głowę, nagle zaczęli zwracać na mnie uwagę "w inny sposób". Celowo podrywając mnie. Wcześniej byłam koleżanką teraz byłam obiektem (nie rzadko) seksualnej adoracji. Ich zachowania były dla mnie dużym zdziwieniem. Mężczyźni po raz pierwszy w życiu tak licznie zwracają na mnie uwagę, i jest to bardzo namacalne. Jednocześnie podoba mi się to i nie, ponieważ poddaje w wątpliwość moja siłę. 

"Czy ja chce aby moja siła brała się z tego co inni o mnie myślą"? Jestem zazdrosna o pewność siebie kobiet pod kartą Królowej.

Cesarzowa jest wierna swojemu Cesarzowi. Nie konieczne myślami ale na pewno zachowaniem. Bo Cesarzowa wie jak grać aby nie zostać samą. Nie zadowoli się Paziami czy Królami. Ona czuje się pewna przy Cesarzu, a jednocześnie nie do końca szczęśliwa.
Myślę że Cesarzowa oznacza również kobietę która mimo że osiągnęła dużo, nie do końca jest zadowolona z tego co ma. Ale nie pokazuję to w brzydki sposób, tylko widać że ciągle coś poszukuje. Jest osobą która czuję się Cesarzową tylko przy Cesarzu dlatego nie interesuje się na poważnie nikim innym.
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości